Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

QuadrifoglioVerde

Sygnety, bransoletki i łańcuszki

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem czy taki temat kiedykolwiek był ale wydaje mi się fajny. Jak wiemy zegarek to także a obecnie to chyba przedewszystkim biżuteria....ale niektórzy z nas doposażają się też w inne żelastwo.

 

Chcę kupić sobie sygnet jakiś fajny łańcuszek.....szukając inspiracji wpadłem na pomysł na ten temat może wklejajmy tutaj swoje żelastwa podając jednocześnie miejsce zakupu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo szukałem fajnego nie cienkiego ale i nie grubego czyt. kajdana złotego łancuszka i wkoncu znalazlem !! jutro zrobie foty przy swietle dziennym i wkleje do tematu ale obawiam sie ze takiego łancuszka juz nie znajdziesz w sprzedazy a szkoda bo nie spotkałem sie z ładniejszym - powaznie !


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

maxwell no wiesz co wstydzilbys sie ;)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sygnet odpusc chyba ze lubisz takie rzeczy mnie osobiscie sie takie cuda nie podobaja. Jedynie łancuszek i oczywiscie cukiereczek ;)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

maxwell no wiesz co wstydzilbys sie ;)

Jak nie nosi biżuterii, to nie ma się czego wstydzić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki kącik gejowsko-dresiarski? ;)

 

;):)B)

 

Żeby nie było OT to ja oprócz zegarka nosze jeszcze inną biżuterię.... tzw. GPS, czyli obrączkę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie męska biżuteria to zegarek, spinki mankietów, jesli moda dopuszcza, a ktoś lubi, to spinka krawata i - w usprawiedliwionych okolicznościach - obraczka. Sygnet - jak najbardziej, jeśli jest sie z domu Radziwiłł i nobless oblige... Łańcuszek na szyję? Jeśli ktoś jest emocjonalnie związany z komunijnym prezentem od babci. Bransoleta - tu już musi działać bardzo silne związanie, o ile ktoś nie jest akurat z ciut innego kręgu kulturowego

Generalnie nie jestem przeciwny biżuterii, tyle, że zdecydowanie zostawiam ją dla ładniejszej części społeczeństwa. Jeśli facet jest obwieszony złotem i nie jest akurat czarnoskórym raperem, to zawsze wydaje mi się, że ma juz swojego chłopaka... ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam poza Hamiltonem łańcuszek na szyji, nie za gruby, sebrny, prezent o byłej długoletniej panny o pieknym imieniu Tamara.


PAM 005

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mathu

Dla mnie męska biżuteria to zegarek, spinki mankietów, jesli moda dopuszcza, a ktoś lubi, to spinka krawata i - w usprawiedliwionych okolicznościach - obraczka. Sygnet - jak najbardziej, jeśli jest sie z domu Radziwiłł i nobless oblige... Łańcuszek na szyję? Jeśli ktoś jest emocjonalnie związany z komunijnym prezentem od babci. Bransoleta - tu już musi działać bardzo silne związanie, o ile ktoś nie jest akurat z ciut innego kręgu kulturowego

Generalnie nie jestem przeciwny biżuterii, tyle, że zdecydowanie zostawiam ją dla ładniejszej części społeczeństwa. Jeśli facet jest obwieszony złotem i nie jest akurat czarnoskórym raperem, to zawsze wydaje mi się, że ma juz swojego chłopaka... ;)

Plus okulary, pióro i nóż.

 

Sygnet kupiony u jubilera - koszmar i bezguście... O kajdanach na nek nawet nie wspominam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Plus okulary, pióro i nóż.

Panowie, co wy tak z tą bronią białą, nosisz nóż tak, że go widać? ;) Powiedzmy, że rozumiem EDC, ale biżuteria? Mam fobie na punkcie ostrych przedmiotów, napawa mnie lękiem myśl, że tylu ludzi, których mijam na chodniku może mieć kosę w kieszeni ;)

Żeby nie robić OT : zegarek, obrączka, okulary. W myśl zasady, że im mniej tym lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość PatB89

Podpisuję się pod wypowiedziami Kolegów, a robię to z pozycji byłego "whiggera" "lansujcego" się kiedyś w temacie bling-bling ;).

 

Ogólnie rzecz biorąc, jak pisano, może taki styl ma jakiś sens w kulturze wyrosłej ze slumsów w Stanach Zjednoczonych. Osobiście od dłuższego czasu wolę się "pokazywać" za pomocą czynów czy postaw, a nie wiszących łańcuchów na szyi, bransolet na nadgarstkach i pierścieni na palcach. To tak w wersji hard, ale również i wersja biżuteryjna wersja soft mi niezbyt odpowiada :).

 

Oczywiście w noszeniu jakiejś niepretensjonalnej biżuterii nie ma nic złego, jak również i nie świadczy w żaden sposób o orientacji seksualnej ;). Byle by to były dodatki z jakaś tam klasą i smakiem, a nie (przepraszam za wyrażenie) "oczojebne" błyskotki B).

 

Pozdrawiam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noszę stale na szyi łańcuszek z krzyżykiem. Nosiłem zawsze, tj. od czasów komunii ale ten, który mam aktualnie (czyli od 19 lat) ma dla mnie wartość szczególną - to ostatni prezent od mojego Ojca (umarł kilka miesięcy po tym, jak mi go sprawił). Oprócz tego obrączka (też prawie nie zdejmuję) a ostatnio czasami kaprys: stalowo-kauczukowa bransoletka. Mam też (choć już dawno nie nosiłem) dyskretny sygnecik - zachcianka z czasów młodości, robiony na zamówienie.


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noszę tylko:Łańcuszek z krzyżykiem, silikonowa branzoletka na lewej ręce,zegar na prawej a do niedawna na palcu obrączka. Zgubiłem.........aaaa:wacko: ;) ;) B)


"Billy: -I'm scared Poncho.

Poncho: -Bullshit. You ain't afraid of no man.

Billy: -There's something out there waiting for us, and it ain't no man. We're all gonna die..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cyklotymik

Kiedys nosiłem fingiel, ostatnio zaniechałem, ale chyba jeszcze wroce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

silikonowa branzoletka na lewej ręce,

 

Powiedzcie po co się to nosi?

 

... do niedawna na palcu obrączka. Zgubiłem.........aaaa:wacko: ;) ;) :)

 

Też zgubiłem B)


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja noszę bo lubię


"Billy: -I'm scared Poncho.

Poncho: -Bullshit. You ain't afraid of no man.

Billy: -There's something out there waiting for us, and it ain't no man. We're all gonna die..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedys nosiłem fingiel, ostatnio zaniechałem, ale chyba jeszcze wroce.

 

Znaczy sygnet?


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cyklotymik

dokładnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie męska biżuteria to zegarek, spinki mankietów, jesli moda dopuszcza, a ktoś lubi, to spinka krawata i - w usprawiedliwionych okolicznościach - obraczka. Sygnet - jak najbardziej, jeśli jest sie z domu Radziwiłł i nobless oblige...

 

Zdecydowanie mogę się pod tym podpisać,no może bez spinki.Jak sygnet nosi starszy elegancki pan mający na nazwisko Radziwiłł,Sapieha czy Hohenzollern,a ów sygnet ma lat wiele i jest przekazywany z pokolenia na pokolenie to jestem w stanie to zrozumieć.

Natomiast w innym przypadku sygnet kojarzy mi się z cyganami,cinkciarzami tudzieź taksiarzami,obowiązkowo połączony z grubą bransoletą na nadgarstku i łańcuchem na szyi.Ewentualnie z małomiasteczkowymi pseudoelegantami.Tak samo nie podobają mi się koraliki,rzemyki czy różańce a'la Cris Ronaldo.

Oczywiście każdy może sobie nosić to co lubi,natomiast ja mogę się śmiać z takich ozdób ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

łoooboziuuu. Zrobił się temat o tym czy dla kogoś bransoletka i sygnet to obciach czy gejostwo czy może już szpanerstwo. Ale maruderzy ;) . Moim zdaniem wszystko zależy od tego jaka jest to biżuteria, sygnet może być dyskretny i fajny...łańcuszek nie musi mieć szerokości łańcucha dla krowy podobnie bransoletka. Wklajajcie fotki bo jak na razie nie ma żadnej ;) ....silikonowa biżuteria ostatnio jest na topie....więc także fotki mile widziane B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cyklotymik

Natomiast w innym przypadku sygnet kojarzy mi się z cyganami,cinkciarzami tudzieź taksiarzami

 

Strasznie ulegasz stereotypom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strasznie ulegasz stereotypom

 

Stereotypom?Ja piszę o tym co widzę,jakoś nie zauważyłem w kontaktach zawodowych, żeby ktoś miał sygnet,tak samo wśród moich znajomych nikt go nie nosi.A co drugi cygan i owszem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.