Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

beniowski

Apart - Złote Tarasy Warszawa

Rekomendowane odpowiedzi

Jak bylbys w okolicach Vancouver daj znac pojdziemy gdzies na lunch , ja wlasnie wracam z Toronto, musze jeszcze tylko wpasc do Calgary na dzien


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak bylbys w okolicach Vancouver daj znac pojdziemy gdzies na lunch , ja wlasnie wracam z Toronto, musze jeszcze tylko wpasc do Calgary na dzien

no wlasnie ja jestem w Calgary, ale teraz pomiedzy tymi wpisami ucze sie do egzaminow wiec w tej chwili tego typu przyjemnosci nie wchodza w gre, bo zostawilem wszystko na sam koniec egzamin za dwa tygodznie a ja mam 6 ksiazek do przeczytania :) Staremu czlowiekowi kaza sie uczyc nie glupota ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Calgary bede w tym roku jeszcze kilka razy , wiec moze sie spotkamy . Pierwszy raz jak tam pojechalem to najwieksze wrazenie na mnie zrobily ...... ceny parkingow w centrum :blink::lol:


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Calgary bede w tym roku jeszcze kilka razy , wiec moze sie spotkamy . Pierwszy raz jak tam pojechalem to najwieksze wrazenie na mnie zrobily ...... ceny parkingow w centrum :blink::lol:

nie przejmuj sie ja tutaj mieszkam wiekszosc mojego zycia i ceny nie tylko parkingow ciagle na mnie robia wrazenie :), ostatnio dla przylkladu cen, mierzylem zegarek (wracajac do tematow zegarkowych) za $550,000.00 ktorego ze wzgledu na sam wyglad nie kupilbym za $100 , ale to juz sprawa gustu. A jesli chodzi o spotkanie to powiem to nie wiem jak to wyjdzie bo ja pod koniec sierpnia biora rodzinke do Polski i tam bede do konca roku prawie. A odnosnie parkingow to wczoraj moja zona wrocila z USA bylem ja odebrac na lotnisku 10 minut na parkingu $15 dolcow, tak ze nie tylko centrum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łukasz co do wolumenu ( głupi edytor poprawia na Wołomina ) sprzedaży , im większy tym większa sumaryczna marża czyli Finlandię zysk sklepu , więc większe możliwości inwestowania m.in. w sprzedawcòw . Proste.

 

Co do tzw austriackiego gadania nt rzekomego " na zachodzie Panie to jest życie a w Polsce ? W Polsce wszystko do d*py " To sie nie zgadzam DIAMETRALNIE !

Nie jest to prawda , ja tam jestem dumny ze swojego kraju (przy czym zdaje sobie sprawę z jego braków i niedostatkow ) ale dużo podróżuje po świecie i wcale nie jest tak , ze ta Polska jest kompletnie w ogonie . Więc nie piszcie , ze np w Ameryce , bo jest wiele rzeczy gdzie jest głupiej i gorzej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łukasz co do Wołomina sprzedaży , im większy tym większa sumaryczna marża czyli Finlandię zysk sklepu , więc większe możliwości inwestowania m.in. w sprzedawcòw . Proste.

 

Co do tzw austriackiego gadania nt rzekomego " na zachodzie Panie to jest życie a w Polsce ? W Polsce wszystko do d*py " To sie nie zgadzam DIAMETRALNIE !

Nie jest to prawda , ja tam jestem dumny ze swojego kraju (przy czym zdaje sobie sprawę z jego braków i niedostatkow ) ale dużo podróżuje po świecie i wcale nie jest tak , ze ta Polska jest kompletnie w ogonie . Więc nie piszcie , ze np w Ameryce , bo jest wiele rzeczy gdzie jest głupiej i gorzej

Alez to swieta racja, nikt nie mowi ze "wszystko" w Polsce jest do d_py przynajmniej jak tak nie twierdze i moglbym tez wymienic duzo pozytywow w Polsce ale o tym akurat nie mowilismy . Natomiast rozmawialismy na temat wlasnie chyba (bo moze sie myle) tych "brakow i niedostatkow" w tym jednym konkretnym przypadku. Poza tym nigdy tez nie twierdzilem ze na "zachodzie Panie to jest zycie...." w znaczeniu tego slowa jak to jest szeroko rozumiane w Polsce. Wiem ze te niektore "braki i niedostaki" o ktorych byla akurat mowa lub sam fakt ze zostalo to wspomniane moze byc powodem klucia w oczy kogos kto jest "dumny ze swojego kraju", ale niestety prawda i rzeczywistosc jest taka jaka jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arystotelesa Panowie polecam - "złoty środek" - tego należy szukać ;)

Sprzedawca powinien być przede wszystkim sprzedawcą, a na pewno wiedza merytoryczna w danym zakresie robi z niego lepszego sprzedawcę. Bo co z tego, że Apart zatrudni wybitnego specjalistę w dziedzinie zegarmistrzostwa do pracy w swoim salonie, jak skubaniec będzie kompletnym introwertykiem? :lol:

Inna sprawa, że w Polsce jest - jak napisał Marcin - znacznie więcej kasjerów niż sprzedawców (Od siebie dorzucę, że oprócz kasjerów mamy też ekspedientów). A już sprzedawców z wiedzą merytoryczną w swojej dziedzinie, to ze świecą szukać. To oczywiście w dużej mierze jest wina pracodawców, bo dobremu specjaliście trzeba odpowiednio zapłacić, a nasi (nie mówię, że tylko nasi) przedsiębiorcy wychodzą z założenia - do którego przychyla się przynajmniej jeden z Kolegów - że sprzedawca w mięsnym/spożywczym/monopolowym, to taki sam sprzedawca, jak ten w salonie z luksusowymi zegarkami/biżuterią/ciuchami/samochodami, etc. - takie same wymagania się przed nimi stawia, no bo i tak samo się im płaci...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedna z duzych sieci zegarkowych ma dość niskie wymagania na stanowisko sprzedawcy, tu cytat:

 

Masz z natury przyjazny stosunek do otaczających Cię osób? Śledzisz najnowsze trendy w modzie? Pasjonujesz się zegarkami? Chcesz pracować w szybko rozwijającej się sieci eleganckich butików?

Odpowiedź TAK na choć jedno z powyższych pytań to niezły początek.

 

I w większości pracują studentki nie mające pojęcia o zegarkach które sprzedają :rolleyes:

Trudno też wymagać od wszystkich świetnej znajomości produktu, który się sprzedaje. Ja sam mam czasem z tym problem, bo zdarza się, że producent nie opisuje jasno towaru, a zwykle brakuje czasu na studiowanie dokładne katalogów producenta. Chociaż w sytuacji kiedy nie umiem odpowiedzieć jasno i z pewnością klientowi, to jest mi wstyd ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arystotelesa Panowie polecam - "złoty środek" - tego należy szukać ;)

Sprzedawca powinien być przede wszystkim sprzedawcą, a na pewno wiedza merytoryczna w danym zakresie robi z niego lepszego sprzedawcę. Bo co z tego, że Apart zatrudni wybitnego specjalistę w dziedzinie zegarmistrzostwa do pracy w swoim salonie, jak skubaniec będzie kompletnym introwertykiem? :lol:

Inna sprawa, że w Polsce jest - jak napisał Marcin - znacznie więcej kasjerów niż sprzedawców (Od siebie dorzucę, że oprócz kasjerów mamy też ekspedientów). A już sprzedawców z wiedzą merytoryczną w swojej dziedzinie, to ze świecą szukać. To oczywiście w dużej mierze jest wina pracodawców, bo dobremu specjaliście trzeba odpowiednio zapłacić, a nasi (nie mówię, że tylko nasi) przedsiębiorcy wychodzą z założenia - do którego przychyla się przynajmniej jeden z Kolegów - że sprzedawca w mięsnym/spożywczym/monopolowym, to taki sam sprzedawca, jak ten w salonie z luksusowymi zegarkami/biżuterią/ciuchami/samochodami, etc. - takie same wymagania się przed nimi stawia, no bo i tak samo się im płaci...

no i wreszcie wypowiedz ktora tlumaczy rzeczywistosc i realia. I o to wlasnie mi chodzilo kiedy pisalem zeby uzywac zdrowego rozsadku bo tak a nie inaczej to wyglada i to z tego czy tamtego powodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłem bardzo zadowolony z obsługi (kompetencja,uprzejmość,cierpliwość) w salonie W.Zalewski.

Jako małolat kupowałem Tissota PRS 200 a jakieś 4 lata temu Omegę Seamastera i obie wizyty (w zasadzie kilka bo krążyłem z Anielewicza na Emili Plater) spotykały się z życzliwością.


Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do Pieskiewicza tylko raz wszedłem, napaliłem się na jakiegoś Tudora. Miła inaczej pani ograniczyła się do wpuszczenia mnie i wypuszczenia. Jakaś porażka, ciekawe jak oni tyle czasu są w stanie się utrzymać na rynku...

Za to w czasie zeszłorocznego wypadu do Genewy byłem w szoku. Ja w powyciąganym tshircie i bojówkach, w każdym sklepie byłem niesamowicie profesjonalnie obsługiwany przez ludzi w garniakach, wiedzących wszystko o sprzedawanych zegarkach. Bez robienia krzywych min wyciągali z gablotek zegarki kosztujące tyle, że teraz mógłbym za taką cenę spokojnie wykończyć dom. Czy to IWC, Omegi czy inne Zenithy.

W końcu kupiłem coś w swoim zakresie cenowym ;) ale obsługa nigdy nie sprawiała wrażenia zniecierpliwionej.

Jesteśmy 100 lat za Szwajcarami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze przeczytaj uwaznie to co wczesniej napisalem.

Po drugie zastanow sie co sam napisales.

 

te warunki byłyby zbyt wygórowane na każdym forum internetowym


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.