Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

beniowski

Apart - Złote Tarasy Warszawa

Rekomendowane odpowiedzi

W niedzielę wybrałem sie do Apartu w ZT (ten 'bardziej ekskluzywny'), żeby obejrzeć na żywo Jaeger le Coultre Reverso (żona chce kupić). Pan najpierw sprawiał wrażenie, jakbym mu przeszkadzał, potem za niechęcią wyjął z wystawy damskiego Reverso; na pytania dot. mechanizmu odpowiadał że to chyba(!!!) własny mechanizm, nie ETA. Potem zacząłem pytać o ceny itp., i juz w ogóle go chyba znudziłem, więc wyszedłem. Nastepnie do sklepu udała się żona, żeby sama zobie zegarek przymierzyć. W końcu uznała, że bardziej pasuje jej męski Reverso Classic (w sumie mały jest), a pan stwierdził, że musiałby go z Krakowa sprowadzić, i zabrzmiało to, jakby mu sie nie chciało. Odnośnie ceny, to powiedział że wynosi około(!!!) 15 tys. Co znaczy około, nie był w stanie sprecyzować. W ten sposób chyba nie da się sprzedawać. Nie wiem, czy osoby z tego sklepu są na forum, ale naprawdę, choćby minimalne zainteresowanie klientem byłoby miłe. Nie wiem, czy kupimy ten zagarek, nie wiem czy w Warszawie czy np. u Staniego (frank drogi, różnice już nie takie duże jak kiedyś), ale gdybyśmy spotkali się z profesjonalną obsługą w tym sklepie, to kto wie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często tak bywa - niektórym nie chce się wykonywać swojej pracy (czasem mają nawet ku temu jakieś powody) ale tak być nie powinno.

 

Zaskoczyła mnie obsługa u Strojnego w Krakowie gdy byłem tam po raz pierwszy.

 

Wracałem z zakupów, więc elegancją roboczą (ani krawatem) nie straszyłem od wejścia; wpadłem tam wymienić w Tissocie T-Touch baterię. W czasie gdy czekałem na wymianę, oglądałem sobie "wystawki" a tu podchodzi do mnie jeden ze sprzedawców i pyta co pokazać. Ja tłumaczę, że czekam jedynie na usługę zegarmistrzowską, nie jestem na kupnie itd. On na to, że nic nie szkodzi jak mam chwile czasu i mnie to interesuje z chęcią pokaże mi co zeche - nim zdążyłem odpowiedzieć, że naprawdę nie trzeba ... kilka gablotek już było otwartych i IWC na zmianę z Omegami lądowały na mym nadgarstku. Na to napatoczył się Pan Strojny we własnej osobie i pyta mnie co chcę kupić, ja odpowiadam, ze nic, czekam itd. a Pan Strojny na to, że ładne zegarki zawsze warto pooglądać i żebym przymierzył sobie IWC (nie pamiętam modelu) za grubo ponad 100 000 zł bo taka okazja może się prędko nie powtórzyć, gdyż nie zawsze jest od ręki na półce dostępny. Na wyjściu obdarowano mnie kilkoma gazetkami, katalogami itp. Czułem się jakbym grał w jakiejś reklamie.

 

Sam jeszcze nic u nich nie kupiłem ale wysłałem tam kilka osób, które kilka sztuk już nabyło. Cóż, kupili mnie tą uprzejmością i życzliwością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W niedzielę wybrałem sie do Apartu w ZT (ten 'bardziej ekskluzywny'), żeby obejrzeć na żywo Jaeger le Coultre Reverso (żona chce kupić). Pan najpierw sprawiał wrażenie, jakbym mu przeszkadzał, potem za niechęcią wyjął z wystawy damskiego Reverso; na pytania dot. mechanizmu odpowiadał że to chyba(!!!) własny mechanizm, nie ETA. Potem zacząłem pytać o ceny itp., i juz w ogóle go chyba znudziłem, więc wyszedłem. Nastepnie do sklepu udała się żona, żeby sama zobie zegarek przymierzyć. W końcu uznała, że bardziej pasuje jej męski Reverso Classic (w sumie mały jest), a pan stwierdził, że musiałby go z Krakowa sprowadzić, i zabrzmiało to, jakby mu sie nie chciało. Odnośnie ceny, to powiedział że wynosi około(!!!) 15 tys. Co znaczy około, nie był w stanie sprecyzować. W ten sposób chyba nie da się sprzedawać. Nie wiem, czy osoby z tego sklepu są na forum, ale naprawdę, choćby minimalne zainteresowanie klientem byłoby miłe. Nie wiem, czy kupimy ten zagarek, nie wiem czy w Warszawie czy np. u Staniego (frank drogi, różnice już nie takie duże jak kiedyś), ale gdybyśmy spotkali się z profesjonalną obsługą w tym sklepie, to kto wie.

 

Miałem kiedyś podobne w tym sklepie, więc się nie martw ? to nie Twoja wina :)


Kupię Omega Geneve Automatic 166.0197

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda jest jedna.....sieciówki takie jak APART czy KRUK nigdy ale to nigdy nie dosięgną poziomu niezależnych salonów typu Strojny, Doliński czy Pluciński....mogą sobie wprowadzac nawet największe wynalazki typu Harry Winston i Bóg jeden wie co jeszcze ale profesjonalizmem obsługi, znajomością tematu nigdy w zyciu, żeby nawet narobili w majty, nie zbliżą się do w/w salonów......koniec kropka!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musze powiedziec, ze tez w Aparcie w ZT czulem sie nieswojo/niepozadany. W Galerii Mokotow (Dubuis,Winston) i w Kruku na Placu 3+ (Rolex,IWC) obsluga bardzo mila. Tak, wiec zalezy to od lokalu a nie, czy sieciowka czy nie. Np. u Pieskiewicza na Ptasiej tez jakos tak malo przyjemnie i bez zainteresowania z ich strony (Tudor)...

Ale rzeczywiscie do Pracowni Czasu im daleko gdzie jeszcze przed uplywem godziny nie udalo mi sie wyjsc, mimo, ze nie planowalem nic ogladac :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Watch lux masz 1000% racji.

 

Ja już dawno przestałem dawać zarabiać tym firmom. Lepiej pojechać do takiego Strojnego i porozmawiać z ludźmi którzy naprawdę znają się na tym co sprzedają niż z Panem na fochu który w d*pie ma to czy Ci coś sprzeda czy nie.

 

W Aparcie mogę polecić tylko dwie osoby. Andrzej Wrocław(Galeria Dominikańska) i Rafał z Łodzi(Galeria Łódzka). Ten drugi posiada fenomenalną, imponującą wiedzę na temat zegarków. Naprawdę polecam tego gościa, a jak już zacznie mówić to może tak przez cały dzień :)

 

Cała reszta nie odróżni kwarca od mechanika...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musze powiedziec, ze tez w Aparcie w ZT czulem sie nieswojo/niepozadany. W Galerii Mokotow (Dubuis,Winston) i w Kruku na Placu 3+ (Rolex,IWC) obsluga bardzo mila. Tak, wiec zalezy to od lokalu a nie, czy sieciowka czy nie. Np. u Pieskiewicza na Ptasiej tez jakos tak malo przyjemnie i bez zainteresowania z ich strony (Tudor)...

Ale rzeczywiscie do Pracowni Czasu im daleko gdzie jeszcze przed uplywem godziny nie udalo mi sie wyjsc, mimo, ze nie planowalem nic ogladac :)

Potwierdzam to co napisał Kolega. Pracuję blisko Pieśkiewicza i od czasu do czasu zdarzało mi się wejść na chwilę i pooglądać zegarki. Kiedyś wszedłem i zapytałem o gumę do mojej Certiny. Niestety bardzo niemiła Pani potraktowała mnie jak intruza. Ponieważ nie miałem zegarka przy sobie więc poprosiłem, żeby Pani sprawdziła w katalogu jaki rozmiar gumy jest do niego przewidziany. Pani z wielką łaską wyciągnęła katalog i po dłuższej chwili stwierdziła, że do mojego zegarka pasuje rozmiar 22. Wydało mi się to podejrzane ponieważ kojarzyłem, że tam jest nietypowy rozmiar (21 mm) i dlatego zapytałem czy nie ma przypadkiem takiego modelu (DS Action) żeby upewnić się, że podany przez nią rozmiar jest ok. Oczywiście, wielce obruszona Pani powiedziała mi, że nie ma takiego modelu. Widząc, że nie mogę liczyć na fachową pomoc a atmosfera była coraz bardziej napięta, pożegnałem się grzecznie i opuściłem sklep z lekkim zażenowanie. Wychodząc, zobaczyłem na wystawie piękną Certinę DS Action identyczną jak moja... Od tamtej pory oglądam zegarki u Pieśkiewicza z perspektywy przechodnia, który zatrzymuje się przechodząc przypadkiem przy witrynie z Rolex'ami;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja akurat mialem faze na Tudora ale jak zobaczylem jaki maja wybor (chyba ze 2. sztuki - jakies najtansze starocie) i zdawkowe, wymuszone odpowiedzi (wlasnie tej pani), pytanie o cene to w ogole jakas ogromna obraza najwyrazniej byla, to dalem sobie spokoj. Nie polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprzedawcy są różni, problemem jest to że chcąc kupić konkretny zegarek jesteśmy skazani na Kruk, Apart, Jansen ...., konkurencja; wymusiłaby na sprzedawcach jak już nie profesjonalizm, to większe zaangażowanie , a olany klient kupiłby tam gdzie chcą mu sprzedać zegarek :)


Kupię Omega Geneve Automatic 166.0197

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy mili ja choc nowy tu jestem pozwole sobie wyrazic swoja opinie w tym temacie.Po 1 w aparcie w lodzi jest dwuch nieslychanie milych sprzedawcow ( zastanawiam sie nad zakupem w tym sklepie mieszczacym sie w Galeri Lodzkiej) jaegera LeCultre Navy seals alarm.jeden z nich ma niespotykana wsrod sprzedawcow wiedze zegarkowa ( ten siwiejacy bez okularow) .Podobnie rzecz ma sie w Warszawie w salonie UN na Wiejskiej 14 .sprzedawcy sa tam prze ili .Wchodzac na dzien dobry dostalem Katalok Vulcain oraz UN.Wiedza iz UN montuje sie mechanizmy ETY mocno zmodyfikowane i nie ukrywaja tego.Niestety zupelnie inaczej jest nieopodal czyli na placu trzech krzyzy w kruku.panowie ktorzzy we dwuch stali przy gablocie z Rolexem nie tylko nie wiedzieli jakie mechanizmh sa w srodku ale i byli zdumieni gdy powiedzialem im ze Zenitha.Nie umieli wypowiedziec sie na temat ilosci produkowanych przez rolexa zegarkow - co ciekawe ilosc ta poownywali z ilosciami produkowanymi przez UN.Podczas gdy UN rocznie produkuje 5 tys szt!! Do tego ceny w tym salonie sa o okolo 80 % wyzsze od oficjalnych cen jakie obowiazuja na Rolexy.Przykkladowo zegarek ktory oficjalnie kosztowal okolo 16 tys zl po przeliczeniu tam kosztuje 28-29 tysiecy.Na poczatku Panowiue mowili ze u nich zegarki sa tansze.Gdy pokazalem im Chronosa z oficjalnymi cenami oraz Iphonem wszedle na kilka stronek z zegarkami to stwierdzili ze ,,MAJA TU WYSOKI CZYNS I DLA TEGO CENUY SA O OKOLO80% WYZSZE..ZENUJACY POZIOM!!!!Pozostaiw bez komentarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety zupelnie inaczej jest nieopodal czyli na placu trzech krzyzy w kruku.panowie ktorzzy we dwuch stali przy gablocie z Rolexem nie tylko nie wiedzieli jakie mechanizmh sa w srodku ale i byli zdumieni gdy powiedzialem im ze Zenitha.IOM!!!!

W jakim modelu Rolex stosuje mechanizm Zenitha? Kiedyś w Daytonie ,a teraz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety zupelnie inaczej jest nieopodal czyli na placu trzech krzyzy w kruku.panowie ktorzzy we dwuch stali przy gablocie z Rolexem nie tylko nie wiedzieli jakie mechanizmh sa w srodku ale i byli zdumieni gdy powiedzialem im ze Zenitha.!

 

 

Wcale sie nie dziwie ze nic na ten temat nie wiedzieli ;) . Mysle ze nawet Rolex bylby zaskoczony ta informacja

 

 

 

 

 

Do tego ceny w tym salonie sa o okolo 80 % wyzsze od oficjalnych cen jakie obowiazuja na Rolexy.Przykkladowo zegarek ktory oficjalnie kosztowal okolo 16 tys zl po przeliczeniu tam kosztuje 28-29 tysiecy.Na poczatku Panowiue mowili ze u nich zegarki sa tansze.Gdy pokazalem im Chronosa z oficjalnymi cenami oraz Iphonem wszedle na kilka stronek z zegarkami to stwierdzili ze ,,MAJA TU WYSOKI CZYNS I DLA TEGO CENUY SA O OKOLO80% WYZSZE..ZENUJACY POZIOM!!!!Pozostaiw bez komentarza.

 

 

Tak sie tylko spytam < skad Ty bierzesz te 'tajne' informacje ? ;):P Co do UN to ich faktyczna produkcja zbliza sie pod 20tys sztuk

 

 

 

Cena na Rolexy wszedzie sa bardzo poodobne , taka polityka firmy


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Apartach i krukach wychodzą z założenia...że zegarki sprzedają się same...a sprzedawca to tylko ekspedient który ma wystukać na kasie rachunek.

Widocznie im się to opłaca....bo klienci mimo to kupują. Gdyby im nie szlo być może poszukali by winowajców i standard obsługi by się zmienił.

 

W POlsce nie potrafi się sprzedawać dóbr luksusowych, jesteśmy pod tym względem na szarym końcu świata. Kto bywał na zachodzie albo w stanach ten wie jak może wyglądać obsługa. Są tacy sprzedawcy, że nie wypuszczą ze sklepu bez zakupu ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem kiedyś podobne w tym sklepie, więc się nie martw ? to nie Twoja wina :)

 

 

i ja także w 2008 r. gdy wpadłem tam po spotkaniu klubowym, niesamowite że przez 3,5 roku nic pod tym względem się nie zmieniło :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim modelu Rolex stosuje mechanizm Zenitha? Kiedyś w Daytonie ,a teraz?

 

No wlasnie moj kolega ma daytone z mniej wiecej 2006 roku i ma tam Zenitha.Wiem ze w Submarinerze i DS jest mechanizm Rolexa ale Daytona to ten flagowiec na ktorego sie czeka i tam jest Werk znacznie lepszego prestizowo Zenitha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety zupelnie inaczej jest nieopodal czyli na placu trzech krzyzy w kruku.panowie ktorzzy we dwuch stali przy gablocie z Rolexem nie tylko nie wiedzieli jakie mechanizmh sa w srodku ale i byli zdumieni gdy powiedzialem im ze Zenitha.!

 

 

Wcale sie nie dziwie ze nic na ten temat nie wiedzieli ;) . Mysle ze nawet Rolex bylby zaskoczony ta informacja

 

 

 

 

 

Do tego ceny w tym salonie sa o okolo 80 % wyzsze od oficjalnych cen jakie obowiazuja na Rolexy.Przykkladowo zegarek ktory oficjalnie kosztowal okolo 16 tys zl po przeliczeniu tam kosztuje 28-29 tysiecy.Na poczatku Panowiue mowili ze u nich zegarki sa tansze.Gdy pokazalem im Chronosa z oficjalnymi cenami oraz Iphonem wszedle na kilka stronek z zegarkami to stwierdzili ze ,,MAJA TU WYSOKI CZYNS I DLA TEGO CENUY SA O OKOLO80% WYZSZE..ZENUJACY POZIOM!!!!Pozostaiw bez komentarza.

 

W roleksie by sie nie zdziwili bo sami pchaja tam Zenitha, ma takiego moj znajomy i to na pewno nie podrabiany bo kupil go w sklepie w Mediolane nowy.Srebrna Daytona calkowicie w stali.Wiec chyba Cie kolego zaskoczylem.Ceny moze wszedzie te same ale zegarek ktory oficjalnie w chronosie kosztuje okolo 4 tysi euro tam kosztuje 29 tys .To po ile Euro przeliczaja jak ta sama cena mial by byc??Wyszlo by ze euro po 8 zyli .Moze i tak bedzie jesli dalej w tej kadencji PO ponownie zdubluje cale nasze zadluzenie.Jednak narazie ceny maja 2 razy wyzsze okolo od tych ktore podaje Chronos. Zas co do Werku Zenitha to nie jest to wcale zle ze laduja tam takie mechanizmy.Przeciez Zenith jest wyzej pozycjonowany niz Rolex.Wprawdzie za obiema markami nie przepadam ale chyba nikt nie napisze ze rolki uwaza sie za lepsze.

 

Co do UN to to jest wiedza powszechan nie tylko ze sklepu ale chyba wszystkim wiadomo ze UN to manufaktura ktora produkuje w bardxzo ograniczonym zakesie.Ich roczna produkcja to okolo 5 tys szt rocznie, , ze starych manufaktur chyba tylko Vulcain produkuje mniej jesli sie nie myle.

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, poddaje sie :)


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego Wielka Ósemka. Ja czytam to forum bo lubię zegarki, niezbyt się znam na mechanizmach - po prostu je lubię. Z tego co jednak wyczytałem - i jest to wiedza powszechnie dostępna - Rolexy Daytona mają jednak mechanizmy in-house Rolexa. Faktycznie kiedyś miały montowane mechanizmy El Primero Zenitha (jednak modyfikowane), ale to było na pewno przed 2006 rokiem i to chyba sporo. Obecnie jednak Rolex z nich nie korzysta i opiera się na włanych werkach. Poza tym już kilka osób zwracało Ci uwagę, że UN produkuje około 20.000 zegarków rocznie, a Ty w kółko powtarzasz informacje o 5.000. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie moj kolega ma daytone z mniej wiecej 2006 roku i ma tam Zenitha.Wiem ze w Submarinerze i DS jest mechanizm Rolexa ale Daytona to ten flagowiec na ktorego sie czeka i tam jest Werk znacznie lepszego prestizowo Zenitha.

Od 2000 roku Rolex stosuje w Daytonie swój mechanizm, tak twierdzi sam producent. A że zegarek kupiony w 2006 ma starszy mechanizm to nie jestem zdziwiony, bo możliwości są dwie, drogie zegarki to nie bułki, dziś pieczemy i sprzedajemy, mógł trochę leżakować. Po drugie może mieli jakieś zapasy ,które też trzeba było sprzedać, więc może zegarek powstał po 2000 roku, ot taka moja teoria. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Aparcie kupowałem tylko raz, Timexa z serii Expedition.

Sprzedawca miły, błyskotliwy, na nadgarstku Edox...

I cóż z tego, kiedy zaczął pchać zegarek do pudełka ze stojakiem od Ironmana


<script src="//widget.time.is/t.js"></script>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A spotkaliście się kiedyś z sytuacją, że dostaliście nie tak dawno temu (przyjmijmy okres 2 tyg.) fajny rabat na zegarek, po czym wracacie po tych 2 tyg. aby kupić owy zegarek (dysponując oczywiście gotówką), a sprzedawca po konsultacji z kierownikiem sklepu mówi, że na ten zegarek nie ma niestety żadnych upustów? Pytam z czystej ciekawości, czy takie sytuacje się zdarzają. Może być to spowodowane okresem świątecznym? Tak sobie myśle, może Pan kierownik sobie ubzdurał, że po co dawać teraz jakiś upust jak jest duże prawdopodobieństwo, że ludzie mając w tym okresie szał zakupów, najprawdopodobniej kupią ten zegarek za cenę z metki. Dobrze rozumuje?


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jeżeli wrócę po świętach, to znów dostanę na niego rabat? :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jeżeli wrócę po świętach, to znów dostanę na niego rabat? :)

 

bardzo możliwe, że nawet jeszcze większy, bo styczeń jest uważany za miesiąc martwy, zwłaszcza w handlu (dlatego są wyprzedaże)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak też myśle. No nic, troche szkoda, bo myślałem, że już wczoraj będę się cieszył nowym zegarkiem. Poczekam w takim razie :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.