Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Master Yoda

Bond

Rekomendowane odpowiedzi

Obejrzany obecny Bond chce wielu naraz dogodzić, akcja super, naprawdę super efekty specjalne i nowość w bondzie - wnikanie co bond ma w głowie, może nawet zbyt długo jak na bonda to trwa, teraz to bardziej film kryminalny niż serial o nadczłowieku. Bo jakby się człowiek skupił to przeca Bond to serial opowiadający ciągle tę samą historię, schemat, od 24 odcinków bodajże, jest ten sam co zawsze: początek, koniec i rozwinięcie, historia filmu praktycznie, wszystko znane i ograne. No, ale jak opowiedziane i Adele w roli muzyki też jest fajna, w Gdańsku już spoko można obejrzeć i polecam, bo fajny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja właśnie wróciłem z Bonda :)

super film.polecam wszystkim.naprawdę dobre kino.więcej gry aktorskiej niz efektów specjalnych :) te tez sa i maja dobra oprawę jeśli można to tak ująć.czyli nie ma rozwalania wszystkiego co popadnie tylko to co trzeba rozwalić ;)

ogólnie kawał dobrej roboty.polecam.aha pije piwo tylko raz ;) wciąż woli pić "wstrząśnięte nie mieszane" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Film jest świetny. Trochę dramatu, trochę komedii i sporo akcji :). Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też właśnie wróciłem z pokazu, naprawdę bardzo dobry film z niecierpliwością czekam na następną część;) quantum of solace nie spełniło oczekiwań ,a w najnowszej części naprawdę "nudy nie ma" :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:blink: Chyba byłem na innym filmie albo ktoś konwencji Bonda nie rozumie.

Bo sensacji jest wiele.

Bond był jedyny w swoim rodzaju.Kiedyś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To byłby James Błąd :lol:

 

Notabene druga część Johnny Englisha zapowiada się fajnie.

 

 

Uwierz na słowo, jest poniżej krytyki. Wiadomo, że najlepiej przekonać się samemu ale ja nie wytrzymałem do końca, zaznacze że Atkinsona lubię jako aktora.


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:blink: Chyba byłem na innym filmie albo ktoś konwencji Bonda nie rozumie.

Bo sensacji jest wiele.

Bond był jedyny w swoim rodzaju.Kiedyś.

Nie byłem... idę we wtorek... ale im dalej odchodzą od konwencji Bonda z Brosnanem czy Moorem, tym lepiej... było już w historii cyklu wiele absurdalnych bajek z gadżetami rodem z Carton Network - starczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

generalnie Bondy z Craigiem są bardziej realistyczne.....moim zdaniem na plus. Z reszta nie mozna bylo w nieskonczonosc ciagnac tej samej konwencji.....Jutro napisze cos wiecej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sean Connery - najlepszy, Timothy Dalton - najgorszy, Daniel Craig - lepszy od reszty (poza sir Connery'm oczywiscie). Takie moje zdanie, jak wrócę z morza odrazu maszeruję do kina, dać się przeszyć wzrokiem Craig'a i struchleć na widok jego kamiennej twarzy :lol::lol::lol:


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez juz widzialem nowego Bonda i szalu nie ma, jest dobry ale nie extra, fajnie obsadzony szwarccharakter - Javier Bardem daje rade.


Si vis pacem, para bellum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Connery i Craig- najlepsi "Bondowie" :D

Ten nowy jest bardziej realistyczny, ewoluował jak cale kino.i to mi sie podoba.zresztą obejrzyjcie sami.jest w tym filmie nawiązanie do pierwszych części Bonda :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba cos przespales :)

Johnny English Reborn ( reaktywacja) byl w kinach w tamtym roku :) Polecam fajny film :) Ale jaska trzeba lubic, ja lubie wiec byl dla mnie smieszny

 

No to rzeczywiście przespałem, nie ma co... Dobrze się składa bo dziś leci na Canal+ więc sobie nagram. Niech to będzie taki wstęp do Skyfall :lol:


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem iść...ale sobie odpuszczę..nie lubię jak ktoś się o mnie ociera ze wszystkich stron :) Obejrzę za

Szkoda że piosenka do Skyfall jest taka cieniutka :(

Mnie się podoba. Powiem więcej. To najlepszy kawałek do Bonda od czasu "Goldeneye" i "Tomorrow never die".

 

Film generalnie niezły. Trochę końcówka się dłuży i mało wątków "romansowych". Jeden prysznic, jedno golenie i wszystko... ;)

Jest za to udany powrót do pięknych widoków (Szkocja, ślicznie pokazane miasta nocą w Europie i Azji). Auta są. Gadżety też. Akurat tyle ile trzeba. Film co prawda nie zaczyna się typową dla serii czołówką ale nią kończy. Następny punkt sagi jest więc zachowany. Bardzo podoba mi się nowy Q!

 

Wystąpiły 2 zegarki: Omega Seamaster Planet Ocean i

Aqua Terra

 

Craig dalej wygląda nie na szpiega (intelekt w obliczu), a na "fizola". Niestety coraz starszego. Zwłaszcza z lekkim zarostem wygląda nieciekawie.

Mnie odwrót od wątków "SF" na rzecz realizmu bardzo się podoba! Nie do końca podoba mi się gęba Craig'a. Myślę, że Ian Fleming jeśli to widzi, chyba "przewraca się w grobie". W "fizyczności" Craig'a nie ma nic z gentlemana. A powinno... bo właśnie to go ma odróżniać od bohaterów "Mission impossible" czy "Tożsamość Bourne'a".

Brakuje mu też poczucia humoru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

byłem wczoraj i jestem niezmiernie zadowolony. Film nawiązuje do pierwszych, klasycznych i najlepszych Bondów. Piosenka również idealna :)


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem wam ze chyba sie przekonałem do tej piosenki :) Bo dzis po wyjściu z kina złapałem sie na jej nuceniu :D ....To chyba kwestia osłuchania z nią....fajnie sie komponuje z dobrze zrobioną czołówką filmu. Myślałem że czołówka będzie tak kiepska jak w 2ch poprzednich Bondach ale....poprawili ten element jest na wysokim poziomie :)

 

Film obejrzałem....Odczucia? Jest OK :) Nie zgadzam się z zarzutami, że nie ma akcji itd. Akcji jest tyle ile być powinno. Chodź w filmie są pewne reżyserskie niedociągniecia. Np. To, że jak Bond ucieka do tej piwnicy ( tunelu) w dworku to za sobą nie zamyka tych grubych drewnianych drzwi :) .

Natomiast film nie zapada w pamieć. Np. Casiono Royal mam do dziś w głowie...miał ten film jakiś taki smaczek....natomiast ten....po prostu film akcji ale wychodzisz z kina i o nim zapominasz :) . No ale czy Bond to ambitne kino ?? Nigdy nie było to kino ambitne i być może taki po prostu ma być :)

 

Zegarka w filmie jest sporo....w tym ze 2 takie bezpośrednie ujęcia tylko na zegarek.

 

Jedyne rozczarowanie to zdecydowanie za mało...Dziewczyny Bonda.....jedna scenka pod prysznicem w dodatku wersja " dla zakonnic" .....całkiem ładna dziewczyna ( aktorka) ale mało ją wykorzystali :( ....moim zdaniem nawet ciężko ją nazwać dziewczyną Bonda w tym filmie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem dzisiaj i film mi się naprawdę podobał - znacznie lepszy od "Quantum of Solace" jednak nie tak dobry jak "Casino Royale".

Craig w roli Bonda oczywiście świetnie wypada - troszkę nudne nazwijmy to "ostatnie" starcie z "czarnym" charakterem (na zakończenie powinno być coś bardziej z "przytupem").

Generalnie Polecam.

ps

świetna czołówka z tytułową piosenką w tle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie bez spoilerów, nie każdy jeszcze oglądał :angry:


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie również wróciłem - jest zachwycony :) Jestem wielkim maniakiem Bonda i powiem szczerze, że tego się nie spodziewałem, ale zaskoczenie jest pozytywne. Zupełnie inny Bond i o to chodziło!

 

Polecam wielbicielom ale nie purystom :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Jedyne rozczarowanie to zdecydowanie za mało...Dziewczyny Bonda.....jedna scenka pod prysznicem w dodatku wersja " dla zakonnic" .....całkiem ładna dziewczyna ( aktorka) ale mało ją wykorzystali :( ....moim zdaniem nawet ciężko ją nazwać dziewczyną Bonda w tym filmie.

 

Bardzo ciekawie powiedziane :)

 

Ja ide.....wlasciwie dzisiaj....tylko podsycacie moja ciekawosc tymi postami :)


" tylko Seiko " Damian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj, film ciekawy. Faktycznie mało tzw. Dziewczyn Bonda. Jednak ja się trochę zawiodłem. Może dlatego że liczylem na Bonda z Casino.

 

 

 

Wysyłane z mojego GT-P5100 za pomocą Tapatalk 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mało tej jego "dziewczyny" bo ten Bond to deczko inny film.tu chodzi o jego nazwijmy to pochodzenie i pewne zmiany.nie napisze więcej bo ludzie jeszcze nie oglądali.ale potem możemy podyskutować.ja film polecam.to jest ten Bond jakiego chce oglądać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.