A co za różnica jak to robią, skoro całość wygląda odpustowo? Kicz w czystej postaci. Kolorowy jak papuga + złoto + ,,milion" psu na budę potrzebnych pokręteł i tarcz. Cóż... Jak widać są ,,smakosze", skoro model się sprzedaje. Gdyby mnie to ktoś ofiarował darmo, to tego samego dnia bym sprzedał, bo zbyt idealnie pasuje do ,,stylówek" typu: dresik, czarne BMW i gruby złoty łańcuch na szyi. A ja nie mam czarnego BMW i łańcucha... 😉