To się zdecyduj. Albo projekt jest świetny albo brak mu finezji. Ciekaw jestem w którym miejscu i jak stwierdziłeś te braki w wykończeniu? Moim zdaniem ten model zegarka, taki właśnie, na pozór surowy ma być!
Lepszy werk?
Tissot mimo braku certyfikatu COSC na pewno nie będzie miał większych odchyłek czasowych. Przynajmniej z tego co czytam w opiniach posiadaczy zegarka, Za to posiada sprężyną włosową balansu Nivachron, co zwiększa odporność na magnetyzm, który mógłby zaburzyć precyzję jego chodu. Do tego ma dwukrotnie większą rezerwę chodu.
Jedyne w czym mechanizm Ch Ward jest lepszy, to łatwy w naprawie mechanizm, który naprawi prawie każdy zegarmistrz. To też jest sprawa dyskusyjna, bo jak wiadomo, obecnie zawód zegarmistrza zanika na korzyść zmieniaczy bateryjek.
Lepsza bransoleta?
Tak, bo Tissot nie ma mikroregulacji. Nie przeszkadza to jednak w dopasowaniu zegarka. Serio korzystasz w swoich zegarkach z mikroregulacji? Bo ja (jak wielu) nie noszę mocno dopiętego zegarka na bransolecie, więc z reguły z niej nie korzystam.
Pozostałe wymienione parametry:
-lepsza luma
-lepszy AR
-o wiele lepiej wykonana koperta
są mocno subiektywne i nie bardzo jest je jak zweryfikować czy porównać, z uwagi na dziwną politykę sprzedażową firmy CH. W. i brak możliwości przymierzenia go w sklepie stacjonarnym w Polsce.
Kolejnym minusem jest dodać młoda i mało rozpoznawalna marka, co nie budzi mojego zaufania. Mają raptem 6 sklepów stacjonarnych na świecie. Równie szybko jak powstała w 2004 roku, tak szybko może się zamknąć. Firmie Tissot to raczej nie grozi.
Dalej będziecie twierdzić, że za lumę i mikroregulację bransolety dopłacam dwukrotność ceny zegarka? No... To chyba oczywisty żart, zwłaszcza jeśli idzie o kategorię ,,CENA do jakości".