Przypomniało mi się, jak kiedyś u jednego bogacza, pomagałem koledze, technikowi zabezpieczenia technicznego, założyć alarm na czujkacg bezprzewodowych. Prawie 25 lat temu, to było wtedy ,,coś" bo gościu nie chciał remontu w domu i kucia ścian pod przewody, czy nawet listwy. Więc poszły czujki bezprzewodowe. No ale pojawił się problem. Dom 3 piętrowy, a centralka widziała tylko piętro na którym była i jedno niżej. Na samym dole nie miały zasięgu. Na jaki wpadliśmy pomysł? (dokładniej to ja) by centralkę umieścić w kominie wentylacyjnym. No i zatrybiło, ale czy było to zgodne ze sztuką, czy tam przepisami, to ja nie mam pojęcia.