Dlugo sie zastanawialem czy opisywac moj mikroskop optyczny i zwiazane z nim moje doswiadczenia czy nie. Doszedlem do wniosku, ze powiniem.
Na wstepie musze powiedziec, ze nie wyobrazam sobie pracy z zegarkami bez pomocy mikroskopu.
Kilkanascie lat temu kupilem sobie taki mikroskop jak w tytule, ale po latach postanowilem kupic sobie nowy poniewaz:
1. Zmeczylo mnie to ciagle przenoszenie glowicy mikroskopu z miejsca, gdzie pracuje z zegarkami do miejsca, gdzie pracuje na tokarce. Dla mnie praca na tokarce to tylko pod mikroskopem.
2. System robienia zdjec mikroskopowych byl juz taki upi....wy, ze postanowilem cos z tym zrobic.
3. Do zegarkow kieszonkowych potrzebowalem wiekszego pola widzenia.
A wiec nowy mikroskop wyglada jak ponizej.
okulary mam 10x, zoom 0,7 - 4,5x, soczewki 0,3x, 0,5x , 1x , 2x .
Soczewek 1x i 2x praktycznie nie uzywam.
Powiekszenie = okular x zoom x soczewka
czyli powiekszenie minimalne wynosi powiekszenie maksymalne wynosi
10 x 0,7 x 0,3 = 2,1 10 x 4,5 x 0,3 = 13,5
10 x 0,7 x 0,5 = 3,5 10 x 4,5 x 0,5 = 22,5
10 x 0,7 x 1 = 7 10 x 4,5 x 1 = 45
10 x 0,7 x 2 = 14 10 x 4,5 x 2 = 90
Na zdjeciu powyzej mamy okular 10x, zoom 0,7 - 4,5 x i soczewke 0,5x to daje nam powiekszenie pomiedzy 3,5 a 22,5. Wystarczy.
c.d.n.
pozdrawiam