Dla takiego Rolexa nie ma to znaczenia, gdyż ktoś kto kupuje podróbkę ich zegarka za 1000zł i tak nie jest ich potencjalnym klientem, gdyż nie jest w stanie dopisać dwóch zer do tej kwoty by kupić oryginał. Paradoksalnie, bardziej taki proceder powinien interesować marki tańsze, przy których różnica finansowa oryginał vs podróbka jest zdecydowanie mniejsza i faktycznie można kupić podróbkę przez pomyłkę, a nie jako celowe działanie.