Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Paulus57

Moderator
  • Liczba zawartości

    21357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    415

Zawartość dodana przez Paulus57

  1. Moje pierwsze i nieostatnie Seiko, to mało oryginalny SARB017 Alpinist. Jak prawie wszyscy nie mogłem wyjść ze zdziwienia, że taki hit połączono z absolutnym jego zaprzeczeniem - koszmarnym paskiem. Jedynie kolorystyka OK, a reszta to jak w powiedzeniu dotyczącym rodziny, że wychodzi się z nią dobrze tylko na zdjęciu. Fakt, Alpinist z oryginalnym paskiem NA ZDJĘCIU wygląda OK, ale nosić się tego absolutnie nie da. Tym samym, jak większości jego użytkowników, pojawił się plan - co z tym zrobić. Ponieważ dla mnie jest to "zegarek leśniczego" dobrałem coś w tym klimacie. Zegarki Seiko mają jedną podstawową wadę, za dużo mi się ich podoba. To zmusza do bardzo trudnych wyborów, bo zawsze chęci więcej niż pieniędzy W kolejce czeka kilka, a który pierwszy? Sam nie wiem. Pewnie następna będzie Sportura Kinetic, po głowie chodzi jakiś Kinetic Novaka Djokovica, fajne są SARY079 i 081, to takie w miarę realne kierunki na najbliższe miesiące. Gdzieś tam na dalekim horyzoncie czeka niestety Grand Seiko HiBeat - kusi taki na naszym bazarku, ale cena jak dla mnie poza zasięgiem. W tym ostatnim przypadku, żadne ADHD zegarkowe na nic się nie zda i jedynym rozwiązaniem pozostaje cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
  2. Moja pierwsza, a właściwie druga - licząc czasy zamierzchłej przeszłości. Po nieśmiałym kroku w kierunku vintage, poprzez zakup Seiko SARB017 Alpinist, dotarłem do czasów mojej młodości. Zamierzałem kupić Delbanę identyczną jaką posiadałem kiedyś, ale po konsultacji z Królem Delban - Sławkiem uświadomiłem sobie ich różnorodność. Wybrałem na początek, tą pozłacaną, przypominającą, choć odmienną (kolor koperty inny) Co do dokładności chodu, to pewnie będzie trzeba ją nieco podregulować - obecnie traci na dobę około 1,5 min
  3. W ramach tzw. sentymentalnych powrotów do dzieciństwa poluję na Delbanę taką samą, lub podobną do tej jaką miałem jako kolejny użytkownik po matce, która na początku lat 70-tych kupiła sobie radziecki damski zegarek. Delbana była zegarkiem wtedy używanym jako, używając współczesnych określeń, unisex. W latach pięćdziesiątych moi rodzice kupili takie same zegarki - Delbany. Najbardziej mi ten egzemplarz przypominają 2. od lewej w drugim rzędzie i 2. i 4. od prawej w pierwszym rzędzie. Teraz pozostaje problem jaka marża pośrednika Cię zadowoli. Jaki jest stan techniczny tych zegarków? Marzy mi się za jakiś czas ewentualne odnowienie wybranego egzemplarza. Wiem, że jest w Łodzi odpowiedni człowiek, któremu można powierzyć zegarek bez obawy, że zamiast odnowienia stworzy "Frankensteina". A co do stanu technicznego, zależałoby mi by posiadały oryginalną koronkę, wiem że z tym bywają problemy. Pozdrawiam i czekam na ewentualna propozycję.
  4. Imponujący zbiór, a potem na rynku dla takich skromnych detalistów jak ja brakuje.
  5. Paulus57

    Twoja kolekcja!

    Moim zdaniem zegarki są do noszenia, ale jak się nie nosi to trzeba dbać. Jako człowiek szanujący wolność innych, nie proponuję jednak ścigania przez prawo naruszania tej zasady.
  6. Paulus57

    Twoja kolekcja!

    Nie boli Cię serce, tak kłaść bransoletowce. U mnie obowiązkowo wypoczywają na poduszeczkach.
  7. Paulus57

    Twoja kolekcja!

    Choć różnimy się gustami (Alpinist), to jeden temat wspólny - Citizen z pierwszej fotki, pośrodku. Mój jest podobny, ma inny kolor (niebieski) i jest na bransolecie. To był mój pierwszy serio-zegarek.
  8. Tym razem to ja trochę prowokowałem.
  9. Zakładam, że powyższe opinie są jednak odrobinę prowokacyjne.
  10. Opisałem tylko autentyczną sytuację jaka zaszła u mnie. Z tym, że zakup był na eBayu.
  11. No to fajnie, że wiedziałeś i nie wyszedłem na "zamartwiacza". Powodzenia z nowym zegarkiem i dużo radości po włożeniu na rękę.
  12. Prezentujesz zdrowy rodzaj uzależnienia. Postawienie sobie górnej i NIEPRZEKRACZALNEJ granicy cenowej przy zakupie zaplanowanej zabawki zapewni Ci w przyszłości stabilność budżetu, często zagrożonego u kolekcjonerów. Co do przewidzianego spadku cen Alpinista, to nie podzielam Twojego optymizmu, ale to raczej intuicja niż rzecz, którą można z pewnością stwierdzić. Czas pokaże, który z nas miał rację.
  13. Nie chciałbym wyjść na złośliwca, ale szykuj parę złotych na Vat i cło. Szacunkowo to będzie około 340 zł. No i Massdrop nie wysyła od razu zamówionego towaru, ale najpierw zbiera oferty zakupu, potem sciąga towar hurtem do siebie i na koniec wysyła do przyszłych posiadaczy. To niestety trwa trochę. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe podanie tych informacji. Jakby co polecam kontrolować pracę poczty, z własnego doświadczenia. Ostatnio kupiłem nowy zegarek na eBayu i pomimo wysłania wymaganych załączników na podany email, przez tydzień nie byli łaskawi wysłać mojego nabytku. Dopiero po telefonicznej interwencji, stwierdzili że nie wiadomość do nich nie dotarła (sic!). Ciekawe jak to maile giną?? Zegarek z Antypodów szedł kilka dni, a u nas utknął na ponad półtora tygodnia!! Tak, że wykaż się czujnością i po otrzymaniu wezwania z UC by dostarczyć wymagane dokumenty, pilnuj sprawy. Istotne dla każdego kupującego jest to, że po 20 dniach ODSYŁAJĄ DO NADAWCY(!!) z powodu niedopełnienia formalności, a że wina nie musi być ze strony nabywcy, to pewnie dla nich pryszcz. Ja sprawy dopilnowałem i zegarek zakupiony 3. marca dotarł do mnie w końcu dziś. Tobie też radzę, monitorować sprawę, bo licho nie śpi.
  14. Doskonale to opisałeś. Może to niespełnione marzenie o własnej leśniczówce pokierowało moim wyborem?
  15. Też nie jestem zwolennikiem demokracji. Niech żyje wolność i... własny gust.
  16. O gustach się nie dyskutuje, ale określenie go brzydkim stawia Cię wśród nielicznych. Co do punktualności chodu, to zgadzam się z Twoją oceną jako średniak Seiko 5. Jak dla mnie Alpinist ma w sobie coś czego brak innym zegarkom obecnie produkowanym. Ta odrobina staroświeckości, poprzez kolorystykę, rozmiar i cały projekt sprawia, że patrzę na niego z wielką przyjemnością... Ale takie są uroki kolekcjonerstwa, jeden nie lubi i sprzedaje innemu. Obaj zadowoleni.
  17. Cóż jako szczęśliwy posiadacz od dwóch miesięcy (zakup), rzeczywisty od ponad miesiąca, pochwalę się że był do upolowania za 1,2k pod koniec stycznia (z Vatem i cłem). Teraz niestety szykować trzeba około 2000. Ostatnio na eBayu do kupienia za około 461 USD, ale dodać trzeba jeszcze opłaty, wysyłka gratis z Japonii. Pamiętaj o pogranicznikach, w tym przypadku gwarantowani.
  18. Tylko pozazdrościć egzemplarza. Bardzo ładnie utrzymany. Gratulacje.
  19. Zakup na Amazonie USA, to praktycznie pewne 23% VAT i chyba 3 % cła. Nie zapomnij o kosztach wysyłki, które także są wliczane w podstawę do opodatkowania.
  20. Opinie na temat sklepu znajdziesz w googlach. Weź poprawkę na to, że częściej opinie zamieszczają niezadowoleni. Wysyłka podobno nie tylko z Anglii, ale i HK.
  21. Obniżki w sklepach z zegarkami to NORMA. Nie daj się na to nabrać, bo w większości cena wyjściowa z sufitu, a po "obniżce" dopiero najczęściej normalny poziom rynkowy, tzn. sprzedaży. Radzę przed decyzją zakupu pobuszować w necie, bo nie wykluczone, że znajdziesz ofertę korzystniejszą w innym sklepie. Sam przechodziłem taki etap i za zegarek do kupienia w Polsce w przedziale 3,2-4,2k pln, zapłaciłem ostatecznie 2,1k. Dla przykładu znalazłem bez większych problemów Frederique Constant Geneve Runabout FC-303RMS6B6 Herren Automatikuhr Streng Limitierte Auflage za 3943 pln z wysyłką (plus różnica w vacie DE-PL). Oczywiście model przeze mnie znaleziony jest nieco inny, ale może spodoba Ci się, a cena trochę lepsza.
  22. Wielkie dzięki za szybką podpowiedź. Zaraz postaram się go kupić. Obecna cena to 35,8 euro, co daje kwotę około 150 zł. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.