Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Paulus57

Moderator
  • Liczba zawartości

    22345
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    452

Zawartość dodana przez Paulus57

  1. Zapytałem bo mój Alpinist dokładnością nie rzuca na kolana.
  2. Pozwolę sobie sparafrazować - z Twojej wypowiedzi widać przekonanie o indywidualnej nadrzędności własnej oceny. Nie każdy użytkownik zegarków musi się kierować tymi samymi kryteriami. Nie dla każdego ważny jest mechanizm zegarka (ETA, Selitta), rodzaj kontroli jakości (skąd wiedza?). Czy musi mnie obchodzić zmiana właściciela firmy? Dla jednego priorytetem będzie prostota wyglądu, drugiemu bliższy będzie bizantyński przepych. Prośba na koniec nie traktuj rozmówcy z góry. Kultura dyskusji polega na równorzędnej wymianie myśli. Wymiana to dzielenie się wiedzą, bez podkreślania własnej "intelektualnej dominacji". Oczywiście jak najdalszy jestem od sugestii, że wiedzy nie posiadasz. Całkowicie się zgadzam z Twoją opinią. Zmienić na znak protestu producenta zegarków, czasami bywa równie trudno jak znaleźć nowy obiekt uczuć (nie o zegarkach w tym przypadku ). Kolekcjonerstwo to też swego rodzaju miłość.
  3. Widzę dużo emocji w Twojej wypowiedzi. Projekty Glycine mogą się podobać, niekoniecznie wszystkie każdemu. Moim faworytem jest Airman z niebieskim cyferblatem GMT. Dylemat czy pasek niebieski jest idealnym dopełnieniem, czy też bransoleta? Narzekać na obniżkę ceny mogą tylko ludzie, którzy wcześniej dokonali zakupu. Dla nowych, potencjalnych klientów niższa cena raczej problemem nie będzie. Czy 3000 zł można traktować jako cenę chińskiego dziwoląga? O ile tourbillon Sea-gulla będziemy tak traktować, to zgoda. Większość solidnych, sprawdzonych firm z Chin sprzedaje swoje produkty na poziomie 1-1,5k zł i to z tej ichniej wyższej półki. Jeżeli polityka Glycine Cię irytuje, to zawsze masz wiele firm szwajcarskich, które trzymają cenę i nie popularyzują zbytnio swoich produktów. Na szczęście prawem klienta jest wolny wybór. Możesz podać źródło tej informacji? Te sklepy kierują swoją ofertę do ludzi nie znających rynku zegarkowego, oraz do tych dla których wyższa cena nie gra roli (za to polska gwarancja). No jeszcze jeden "target" to ludzie bojący się zakupów przez internet (oszustwa?).
  4. Cała burza, w pewnym sensie uzasadniona, powstała ze strony ludzi, którzy kupowali Glycine, gdy była rzadko spotykana i znacznie droższa. Popularyzacja może ich irytować, spadek ceny także. Cieszę się, że Ci ulżyło.
  5. Zależy jak umieścimy poprzeczkę. Normalne zegarki robione na konkretne zlecenie, albo wyprzedaż magazynowa. Zbierają zamówienia od ludzi potem sprowadzają i dystrybuują.
  6. Kupowanie w polskich sklepach, zwykle oznacza znacznie zawyżone ceny. Zdrowe podejście. Różnice są po to by zrekompensować zmniejszenie ekskluzywności. Starsze będą cenniejsze.
  7. W nowe limitacje już chyba nikt nie uwierzy.
  8. To obecna cena na Jomashop okazją nie jest. A co do pierwotnej ceny, to nauka kosztuje, albo niewiele daje (jak darmowa).
  9. Może pojawią się wkrótce: 1001/1000, 1002/1000... ?
  10. Na Massdropie nie było taniej? Może ktoś pamięta?
  11. Żebym tylko ja potrafił tak trzymać kasę...
  12. W końcu, mimo swojej skłonności do zbyt częstych zakupów, uzbieram i ja. I kupię tego cholernego Airmana w niebieskim kolorze.
  13. Paulus57

    SEIKO SARB017

    Niech będzie Alpinista-Ateista.
  14. Nie chciałbym prowokować zbytnio Szanownych Posiadaczy, ale na Massdropie znowu nasz ukochany Airman. Jakby było mało, to obecnie szeroka promocja Glycine na Jomashop.
  15. Paulus57

    SEIKO SARB017

    Brak wiary, to jak wiara w nicość. Taki zegarkowy ateista z Ciebie.
  16. Paulus57

    SEIKO SARB017

    Twój brak wiary oznacza, że ja mam rację.
  17. Paulus57

    SEIKO SARB017

    Obstawiam hit. Forumowicze odkładajcie kasę, żeby potem żalu nie było.
  18. Paulus57

    Parnis

    Miałem kiedyś podobny przypadek (z 20 lat temu). Kupiłem wtedy buty produkowane wiadomo gdzie i próba ich "zwietrzenia" spełzła na niczym. Po miesiącu zwróciłem do sprzedawcy, bo śmierdziały niemożebnie (nie używane!! ). Ból głowy w krótkim okresie, a w długim?? Lepiej nie ryzykować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.