-
Liczba zawartości
23718 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
501
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Paulus57
-
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Łatka "chińskiej podróbki" obniża ceny. Dla mnie Seagull za 280 zł będzie lepszym wyborem niż Nomos za 5600 zł. Że niemiecki? Że ma rezerwę ruchu 43 a nie 36 godzin? Że mniejszy? Obecnie 35 mm to raczej wada niż zaleta a wierz mi Seagull 39 mm o tej samej grubości doskonale mieści się nawet pod mankietem koszuli. Jaki jest sens płacić 20 RAZY WIĘCEJ!? Gdybym zarabiał 20 razy więcej, kupiłbym . No i te raty za samochód... Jeszcze kilka miesięcy ! Jakoś mi nie pasuje mieszanie cyfr arabskich i rzymskich. Trochę to dziwne, jakby szukanie oryginalności na siłę. Ale to oczywiście wybór każdego z nas co mu się podoba bardziej a co mniej. -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Rozumiem Twój punkt widzenia, ale wierz mi lub nie ale obecni tu miłośnicy zegarków nie dysponują zwykle nawet budżetem na tego Beijinga a Ty "dodajesz" lekką ręką drugie tyle. Poza tym wygląd tego Nomosa to sprawa dyskusyjna (wiadomo gusty są różne). Ja sobie ostatnio kupiłem za 75 USD Seagulla "nomosowego" typu: https://pl.aliexpress.com/item/4000064344550.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.3c025c0frRo1kk Na moje stare oczy nie widzę niedoróbek. Ot, przywileje wieku przedemerytalnego . Jeszcze jedno po co ta kalkulacja "za ile odprzedam". Nie po to kupuję zegarki, by się ich pozbywać albo zarabiać. -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Takie tam drobne cztery kawałki, kto by robił z tego problem . Komuś tu żyje się dostatniej . -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Beijing to taka niezbyt popularna ale akceptowana przez chino-sceptyków firma. Wygląda ciekawie i być może nawet niczego nie udaje (czy to w ogóle jest możliwe?). Mnie chodzi po głowie, obecnie niedostępny, San Martin który jest homarem Patka Calatrava na PT5000, na dodatek z własnym nazwiskiem na tarczy (a jakże ). To z garniturowców. Co do Pierre Paulin to można zobaczyć recenzje na YT. -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Ja wybrałbym wariant droższy. Porównaj oceny sklepów i ilość obserwujących. Z drugiej strony Ali raczej minimalizuje ryzyko. Gdyby jednak był problem na przykład z rezerwą ruchu to trudno to na przykład udowodnić. -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Może dlatego jest różnica w cenie. Produkcja w Chinach to nie tylko homary nie-chińczyków. Polecam Ci spojrzeć na te oferty wg mnie ciekawsze: https://pl.aliexpress.com/item/4001293251140.html?spm=a2g0s.8937460.0.0.703e2e0esRb1zW https://pl.aliexpress.com/item/1005001491802319.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.56e349a4zLA8CE&algo_pvid=96b9272c-b688-4113-adb6-4aa13bdb91e4&algo_expid=96b9272c-b688-4113-adb6-4aa13bdb91e4-41&btsid=2100bdec16099306710623391e18ee&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_,searchweb201603_ -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Też planuję kremową. Na temat modyfikacji "gooseneck" wiesz coś? Co do czerwonej gwiazdy, to u mnie jest czymś co mnie nie razi (mimo zdecydowanie odmiennych poglądów politycznych). Z natury jestem dość przekorny i tego symbolu nienawidziłem, gdy wielbiła go nasza ówczesna władza. Teraz (prawie) wszyscy na niego plują nawet ci co należeli do wiadomej organizacji. Trochę to mi się wydaje tanie. Pokażę Ci taką ciekawostkę, która mnie kusi. Tylko ta cena... https://pl.aliexpress.com/item/4001249047163.html?spm=a2g0s.8937460.0.0.703e2e0esRb1zW Wiem, zegarek prawdziwego chińskiego komunisty, ale ma w sobie coś co mnie przyciąga. Jest jeszcze wersja granatowa. -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Popatrzałem na HKED i chyba zakup 1963 nie ma tam za bardzo sensu, bo przy zniżkach taniej wyjdzie oryginalny Seagull, chyba że wolisz przeszklony dekiel (mechanizm ładny). -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Wiem, że szafir ma inną lunetę, ale dlatego chcę kupić oryginał Seagulla (plexi) i Sugessa z szafirem. Wybacz pomyłkę nie o Seakossa mi chodziło. Dziękuję za wiele informacji . Tu link do Sugessa: https://pl.aliexpress.com/item/1005001706661872.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.103f7decFFkAyH&algo_pvid=7a73180e-837f-4a84-9c77-aa78dab3593e&algo_expid=7a73180e-837f-4a84-9c77-aa78dab3593e-8&btsid=0b0a182b16098913392876835e9929&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_,searchweb201603_ Oczywiście wersja 38 mm. Czy warto kupować droższą wersję z "gooseneck"? -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Jest sporo wersji 1963 i trudno mi podjąć ostateczną decyzję. Najbliżej mi do dwóch; Seakoss (z szafirem) i oryginalnego z deklem Seagulla. Ten drugi jak dla mnie ma właściwy klimat, ale ta cena... Choć przy optymalnej redukcji schodził do około 290 USD. Seakoss za to tylko w wersji 38 mm, te większe ze szklanym deklem wyglądają źle. Tymczasem kupuję inne -
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Paulus57 odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Nie chciałbym Cię martwić, ale ten 1963, to jednak homar Seagulla. -
INVICTA - klub sympatyków, miłośników, zazdrośników
Paulus57 odpowiedział Zeno → na temat → ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
Na razie dołączyłem teoretycznie, ale ponieważ zamówienie dziś złożone, stąd pierwszy tutaj wpis. Co do Invicty, to przyznaję, że w ciągu trzech lat mojej zabawy z zegarkami było bardzo zmiennie. Od początkowej fascynacji (jakie to fajne i kolorowe) przeszedłem przez fazę odrzucenia (błeee, jakie to tandetne) do ostatecznego wniosku, że moja skromna ponad 20-zegarkowa kolekcja zasługuje na przedstawiciela tej najpłodniejszej firmy. Przymierzałem się do zakupu "Turbine" (gun metal ze śmigiełkiem niebieskim lub czerwonym), ale trwało to na tyle długo, że seria się skończyła a złotego raczej nie kupię, srebrno-biały z kolei za blady. Invicta to cwany zespół projektują na potęgę krótkie nakłady i nakręcają uzależnionych. Ostatecznie po wahaniu między kwarcem Captain America i automatem Superman, wybór padł na ten drugi. 47 mm trochę dużo, ale jestem tolerancyjny a ten pierwszy miał jeszcze więcej (48). Cena koło 450 zł a pewnie nasze kochane państwo upomni się o swoją działkę, więc ze 120 zapłac(z)ę... Dla pełniejszej oceny mojego eksperymentu, zdjęcia poglądowe. Co ciekawe wybierając ten pierwszy zrobiłbym komuś przykrość, bo już niedostępne. Jak dojdzie, a mam nadzieję, że przyzwyczajony do Ali dostanę go nadspodziewanie szybko, zaprezentuję mój nadgarstek (18 cm) ze znakiem SUPER-WATCH-MANA .- 536 odpowiedzi
-
4
-
- Invicta
- Invicta Watch Group
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wizualnie piękny. Choruję na Geckotę i to podobna nieuleczalna choroba, ale pokus jest tak wiele w Chinach, że trudno dobić do 1200-1500 jak po drodze jest sporo fajnych i tańszych "ślicznot".
-
Trochę wydawało się to dziwne z tymi kosztami wysyłki bransolety, ale chyba chodziło o mniejszy zysk firmy przy niższych kwotach zakupu. Zegarki przeze mnie planowane są raczej nie wcześniej, niż za miesiąc. Ostatnio było ich już trochę a tymczasem dwa następne jeszcze w drodze, znane objawy zegarkowego ADHD.
-
Dzięki. A jak jest przy zakupach łączonych (zegarek + pasek), może wiesz?
-
A jak wyglądają koszty wysyłki do PL?
-
Tylko E 01, który mi się podoba (niebieski, automat), kosztuje extra 80 funtów więcej a oryginalniejsze wydają się zielony i czerwony (G 01). Trudny wybór, E 01 też cienki nie jest a ma średnicę tylko 36,5 mm. Co do grubości to mój SARB 017, ma chyba 37 mm x 13 mm, o ile dobrze pamiętam i nosi się jak trzeba.
-
Ale jest jeszcze taki, który też mi się podoba: https://www.watchgecko.com/geckota-g-01-dive-watch.php
-
Dzięki za podpowiedź.
-
Bardzo ładne zdjęcia, choć wersja szara najmniej mi się podoba. Patrząc na nie trzeba jednoznacznie stwierdzić, że warto je kupować, póki nie powędrują w strefy cenowe dla wybranych. Ciśnie mi się tu na usta historia MV, które początkowo były stosunkowo tanie a teraz można sobie zamówić w cenie "promocyjnej" 599 euro. Zegarki Geckota mają w swoim wyglądzie, coś co przyciąga, podobnie jak wspomniane MV. Spód Twojego zegarka zdecydowanie najmniej atrakcyjny, mogliby się zdecydowanie postarać. Według mnie lepszym pomysłem byłby dekiel z jakimś fajnym motywem. Na szczęście zegarek nosi się jak się nosi, więc dolną część ogląda się jakby rzadziej. Swoją drogą są takie zegarki, których dekiel jest atrakcyjniejszy od reszty. Kolorystyka zegarków Geckota jest bardzo ciekawa. Szkoda, że ta zieleń "czernieje" przy słabym świetle, bo był to jeden z moich potencjalnych wyborów spośród oferowanych barw.
-
Jak dla mnie temat jak najbardziej na czasie. Początkowo odstraszała mnie nazwa jakaś tam "blekota-gekota". Ostatnio uważniej się przyjrzałem i zaszła zmiana, bardzo atrakcyjnie wykonane wizualnie i kolorystycznie zegarki. Nawet 4 modele trafiły na listę oczekującą: - E 01 Automat - G 01 - C 01 - G 02 . Na zakup wszystkich wymienionych mnie nie stać, więc trzeba będzie dokonać trudnego wyboru, tym bardziej że lista podobających się niestety obejmuje i sporo innych producentów. Gratuluję posiadanego egzemplarza.
-
Prezent powinien się podobać obdarowanemu a nie darczyńcy. Bambino to dzieciak by chciał w czasach PRL-u (lody), teraz zdecydowanie G-Shock.
-
Klub Miłośników Zegarków BALL
Paulus57 odpowiedział BALL Watch → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No cóż nie wszystko można mieć. -
Klub Miłośników Zegarków BALL
Paulus57 odpowiedział BALL Watch → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No i dobrze. Mnie się ten model podoba chyba najbardziej, a że chyba jeden z tańszych to i w realnym zasięgu. -
Paskudny z obleśną ceną. Ten akurat nie podnosi mi ciśnienia. Kiczowaty raczej.
