Z motocyklem trzeba uważać, jak z każdą maszyną. Nie jest to najbezpieczniejszy sposób przemieszczanie się, ale ryzyko można zminimalizować w zasadzie głównie rozumem i umiarem. Nagminne jest to, że ludzie kosztem wygody i oszczędności jeżdżą motocyklem nie ubrani prawidłowo. Porządna zbroja, ochraniacze, kask, buty kosztują i nie są zbyt wygodne poza motocyklem. No i wygląda się jak Power Rangers - a to do chromów i frędzli, tak modnych ostatnio nie bardzo pasuje Motor trzymam za miastem, po to aby jeździć turystycznie - boczne dróżki itp, to wspaniały sposób na poznawanie okolic i relaks. Zresztą mnie bawi enduro i bezdroża, a na piasku ląduje się bardziej miękko niż na asfalcie.