Szanuję upodobania innych. Ja uwielbiam "wciągać" zapach starzyzny, kurz z dziesięcioleci, jakiś dym z kominka fajek i zdechłych pająków Politura (płynna!) pachnie obłędnie. Nie czyszczę z nalotu gongów, wieszaków, wkrętów, haczyków, zostawiam warstwę kurzu na dolnych listewkach wewnątrz zegarów. Nie kładę nowej politury na kolumienkach drzwiczek, zostawiam lekkie pęknięcia w drzwiczkach, przetarcia od drzwiczek