Ty kołatku - świnio jedna.. Ja przez ciebie, taka biedna! I Beckera, i Endlera Morda twoja je pożera, We dnie, w nocy i od święta, Każden antyk cię pamięta... Terpentyną cię podleję, Choć już sama całkiem mdleję Ale ty - hen w cholerę!
Idzie kornik do Obornik, skrzynkę dziurek niesie... A ten kornik, ten niesfornik to kołatek przecie.. Taki mało finezyjny mój "poemat" - nie na temat ☺
W podnoszeniu adrenaliny skuteczniejsze jest popełnienie "malutkiego" błędu w systemie - zamiast cyfry 8 weszła cyfra 4. Cały "kolektyw" na równych nogach! Wrażenia - bezcenne :-D :-D Ale nie życzę Wam takiego urozmaicenia nudnego dnia w pracy :-P Pozdrawiam
Nie byłam ale będę. Bez oglądania "mam zdanie".. (censored*) ma grubo za pasem i bez względu na walory filmu prawda jest jedna. Wczoraj na polsacie u Gozdyry gościł Tomasz Sekielski, od dłuższego czasu pracuje nad dokumentem o pedofilii w (censored*). Na wiosnę będzie emisja. Przerażenie ogarnia gdy się słucha ofiar. Przerażenie ogarnia gdy odkrywa sie kulisy działań (censored*) w zakresie działań "prewencyjnych". Smarzowskiego uwielbiam - diabelnie przerysowuje real, ale pokazuje prawdę więc pewnie i tym razem też. Od trzech lat trwa pakt tronu i (censored*) a to nic dobrego na przyszłość nie wróży. Pycha kroczy przed upadkiem... * - auto-censored
Fajne zapasy. Głód na przednówku Wam nie straszny :-) Za to my przygarneliśmy na zimę 2 wielkie Gertrudy z nieprzebranym przychówkiem, które urządziły się pod starym stolikiem w garażu i który trzeba było przynieść do domu. Co miałam zrobić..zabić za nic w świecie. Pozwoliłam im uciec pod telewizor. Jedną zlokalizowałam dziś rano w łazience. Uśmiecha się do mnie -widzicie? ;-)
Wkład że "strychem i kurzem" bardziej mi się podoba. I naturalny jest, można powiedzieć ekologiczny. Te zapachy mięty i innych to chyba tylko chemia już na dzień dobry.
No nie.. znam ten utwór przecież "dont łorry bi hapi" ale klip mi umknął z pamięci już. Rewelacja, śmiałam się (śmieszka w zasadzie jestem) i łza w oku na przemian. Wspaniały, cudowny Robin..ehhh. I drugi kawałek pogodny, piękne postacie tańczące na ulicach. Super - dzięki :-D I tak dla rozerwania się :-D
LES - dzięki! Twoje rady kolejny raz ratują z opresji. Zeskrobałam skalpelem stary jakiś zaciek z politury, wełną lekko przetarłam i odrobiną spirytusu chciałam musnąć to zeskrobane miejsce a że to było na drzwiowych zawijasach to przez gapiostwo dotknęłam bocznej powierzchni zrobił się ślad a potem lekka panika i to nieszczęsne poprawienie raz i drugi i zrobiłam maziaja :-/ Jutro zacznę wg wskazówek kamuflowanie tego kiksa. Jeszcze raz dzięki :-)
Cudo, cudem goni. Wirtuozeria! A ja dziś kapką spirytusu na politurze narobiłam takiego "cudu" że jutro pewnie pół dnia będę kombinować. A tu jak patrzę to oczom nie wierzę :-D
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.