Żeby było zabawnie to ja dziś znalazłam wreszcie chwilę, też na Slavę globusika 😄.
Umyjałam obudowę, troszkę oszlifowałam ... hmm no właśnie - jak to się nazywa - podstawa rakiety, ogon rakiety? 🤔.
W sukurs przyszła technologia manikiurowa - akrylożelem (bardzo twardy po utwardzeniu), przylepiłam rakietę, odmalowałam czerwony zypcyś i mam globusika!!
Mkl - za uprzejmość i pomoc muszę Wam chyba wyszorować WC, albo psa wyprowadzić na spacer, albo dywan odkurzyć... 🤗. Dziękuję 😃
Przykre..i kosztowne...
A JAKI WSTYD!!
Małżonek właśnie namierzył kolesia.
Właściciel Jaguara. Prawdziwego. I kosztownego 🙈.
Jaki wstyd.. ja bym się zapadła pod ziemię
Wdzięki i po wdziękach ...
Polak, zapewne katolik, suweren, uprzejmie, po bratersku wyhaczył nasz zderzak i se pojechał jak gdyby nigdy nic... 😡
Co za naród 😶
Pomidory lepiej zjadać, a dla kolegi Yahagiego to piffko, dużo piffka, dyplom, medal, wieniec laurowy, a ja mogę jeszcze czerwony dywan rozesłać.
Onieśmiela mnie Kolegi wiedza, praca, dociekliwość i pasja. Ja to nawet za bardzo nie nadążam za Kolegi spostrzeżeniami bo malutki mam rozumek ale wielki podziw czuję i szacunek ☺️☺️.
Przepraszam za wtrącenie 🤭
Jest taka teoria, że jeżeli pierwsza dawka szczepionki powoduje silniejsze objawy uboczne może to świadczyć, że delikwent mógł przejść wcześniejszą infekcje (np. bezobjawową) więc reakcja systemu immunologicznego jest od razu bardziej gwałtowna bo w krwi są już przeciwciała. Natomiast silniejsza reakcja organizmu po drugiej dawce jest skutkiem wytworzenia przeciwciał po pierwszej dawce i stąd silniejsza reakcja po drugiej.
Nie wiem co sądzić o braku jakiejkolwiek reakcji po obydwu dawkach 🤔.
Brak reakcji systemu immunologicznego?
Chyba byłoby to zbyt proste wytłumaczenie 🤭.
Wszystkiego dobrego na Święta. Dużo zdrowia i wytrzymałości 🐣🐥🐰
No przecież ja też znam świetnie ten sposób, i to od bardzo dawna!
Tylko jedyna mała różnica, że sprężyny zakładałam w pocie czoła na sam koniec już ze wszystkimi osiami... hłe, hłe 🙈
Mirek, z czym do ludzi... 😁
Trzeba mieć krzepę w rękach, a ja 30 lat ciężkich robót za biurkiem i komputerem..
Odkręcenie słoika z dżemem to wyzwanie 😆, a najczęściej to mój domowy Herkules musi interweniować
Pierwszy sprężynowy bufeciak którego zechciałam rozebrać, upolował moje palce na tyle dotkliwie, że długo nosiłam plastry 🤕
Czasu trochę minęło, a trauma pozostała. Ściska mnie w dołku jak patrzę na tą sprężynę, nawet jeśli nie jest gigantyczna 🙈
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.