Stara jak świat maksyma "kto smaruje ten jedzie" 😄
Miłosz - kup tanio przy okazji jakiś duuuży, sterany życiem mechanizm ale na chodzie (najlepiej chodzik na początek ze sprężyną w bębnie albo wagowy - jeszcze lepiej - wagowe są najukochańsze na świecie ☺️).
Rozbierzesz, obejrzysz, umyjesz i złożysz...
My Ci podpowiemy jak się do tego zabrać.
Wystarczą podstawowe narzędzia, kawałek styropianu, telefon do robienia zdjęć, benzyna ekstrakcyjna, chęci i cierpliwość.
Taki mechanizm poprawnie umyty, nasmarowany i złożony będzie cykał bez wahadła ☺️. Jak się nie uda - powtórka ze składania. Do skutku.
Większość z nas tak się uczyła. I cały czas uczy. Nie da się nauczyć wszystkiego bo to ogromny, fascynujący temat.
Pierwszy zegar jaki rozebrałam to był dwuwagowy Becker. W życiu bym sie nie zabrała za jego rozbieranie bo się bałam.
Ale wystarczyło kilka wskazówek z aparatem i styropianem - genialne!
Po cichu spróbowałam i się udało 😋...
Teraz już nie używam styropianu i nie układam części szlaczkami. Zrobię kilka zdjęć (jak nie zapomnę po drodze).. i nawet jak nie pamiętam jak było poukładane to metoda prób znajduje miejsce poszczególnych elementów.