Jak w każdej transakcji można być elastycznym, ale jak podajesz cenę w ogłoszeniu (nie ważne czy to samochód, zegarek), a petent proponuje 10x niższą, to chyba zgodzisz się że klienta nie stać, a ma aspiracje bo ma 500+ i bon turystyczny
Też poczułbym się dziwnie, ja tego nie stosuje, ale widać ktoś się sparzył, nie ma co się dziwić, w końcu zostawiasz nie znanej osobie mienie o znacznej wartości.
Dziwią się "Janusze" jak proszę o dowód celem zrobienia zdjęcia, aby udokumentować klienta w razie czego.
Tak, tak, zrób tak to zobaczysz co znajdziesz
Takich na łapu capu ignoruje się, nawet jak buda stoi pusta
Dwa dni temu miałem telefon; "Panie bądź pan katolik, my z Lubelskiego przyjechali i prom mamy jutro już 50 miejsc obdzwoniliśmy......"