Panowie 40 urodziny zbliżają się nieubłaganie[emoji19] Na poprawę nastroju chcę kupić auto 4x4. Szukam i szukam i trudno mi się zdecydować. Może Wy podpowiecie coś ciekawego Moje założenia/wymagania to: - budżet do 40tyś zł - napęd z blokadą(haldexy itp odpadają) - rocznik od 2005 w górę - minimum 150 koni żeby dało się tym sprawnie poruszać po asfalcie - nie zjedzone przez rudą - bez dziwnych pneumatyk w zawiasie itp(względnie przystępne cenowo naprawy) Wizualnie mój typ nr1 to Jeep Commander, ale szukam już około 2 miesiecy, kilka obejrzałem i chyba niestety to nie ten budżet(same pognite pety) Swoją drogą trochę mnie to przeraziło, że jadę z czterdziestoma tysiącami po dwudziesto letnie auto, a tam pognity szrot z wyjącym mostem, popękanymi fotelami i wyciekami z każdej strony. Nie spodziewałem się, że ludzie aż tak sobie cenią te auta Wysłane z mojego CPH2653 przy użyciu Tapatalka