Hanhart jak zwykle miał super stoisko i można było porozmawiać z właścicielami. Potwierdził ich podejście do limitowanych edycji, że jak robią limitację to nie będą jej wprowadzać jako regularnego modelu. Regularny model musi być inny i kropka. No i powiedział, że ostatnia limitka zaskoczyła ich sukcesem sprzedaży. Myśleli, że będą ją sprzedawać 9 miesięcy, a ona wyprzedała się w 2 tygodnie. Niby nie problem, ale oni nie mieli tylu mechanizmów na stanie. Na szczęście pomógł telefon do właściciela Sellity.