Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

adamski21pl

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    108
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez adamski21pl

  1. Dziękuje. Wpadł przez przypadek i za bardzo symboliczne pieniądze. Jednak kiedy się nie szuka zawsze nawinie się coś ciekawego Pozdrawiam.
  2. Niedługo planuję podobną naprawę tarczy i też chciał bym wykonać to taką techniką. Post ma ponad rok więc wydaje mi się że minęło wystarczająco dużo czasu by ocenić trwałość połączenia tarczy z nóżką. Proszę o informację czy nie wystąpiły jakieś niepokojące zachowania np przekrzywienie lub zerwanie połączenia w codziennym użytkowaniu.
  3. Długo poszukiwany nowy nabytek. W końcu dołączył do kolekcji.
  4. Dziś przyszły ostatnie elementy i udało mi się odtworzyć takiego Kirowskiego. Największy problem miałem z pozyskaniem guzików na kształt nitów z grzybkiem do paska. I jeszcze Wostok po czyszczeniu.
  5. W szpargałach jakie zakupiłem znalazłem taką oto tarczę. Będę wdzięczny za informację do jakiego zegarka należy oraz do jakiego mechanizmu jest dedykowana. Najbardziej pasuje mi do Atlantic Worldmaster original super de luxe z lat 70' ale ten cyferblat posiada dodatkowo małą czerwoną tarczę z literą g. Kiedyś widziałem taki model na jakimś starym prospekcie reklamowym ale teraz nie mogłem go znaleźć. Nóżki do mocowania znajdują się na godzininie 4 i 10. Odległość między nimi to 23mm.
  6. adamski21pl

    Policzmy SKX007

    Na deszczowe letnie dni.
  7. Dziękuję za wyjaśnienie. Powrót do orginału zacznę od wymiany wskazówek i dekielka. Nie obędzie się też bez czyszczenia tarczy. Pozdrawiam.
  8. Mam jeszcze rozkminę jeśli chodzi o zgodność poszczególnych elementów w moim zegarku. Chodzi mi o wskazówki, wydaje mi się że mogą należeć do tego modelu. Poszperałem trochę w necie i znalazłem modele primy z takimi wskazówkami. Żeby nie być gołosłownym załączam zdjęcia. W bazie p. Kutermankiewicza również znalazłem modele z takimi wskaźnikami.
  9. Świetnie zachowany model twojej primy. Robi wrażenie. Dołączam zdjęcie mechanizmu tak jak obiecałem.
  10. Koronka to współczesny zamiennik z dużą literą A niestety na załączonych zdjęciach tego nie widać. Niebawem podeślę zdjęcie mechanizmu ale z tego co pamiętam powinna to być ETA 1113.
  11. A mi nie bo kosztował równowartość obiadu z średniej jakości knajpy Dziękuję za wyjaśnienie. Tak czy inaczej zasili szeregi mojej kolekcji.
  12. Dzisiejszy nabytek. Wiem tylko że nazywany jest "Gagarin" i jest produkcji CCCP. Proszę napisać jeśli ktoś coś może powiedzieć więcej o tym zegarku. Pozdrawiam
  13. Dziękuję za opinię. Jest to wersja 38mm ale na w tym ujęciu zegarek wydaje się być bardzo duży nawet na 19cm przegubie. Postaram się dodać zdjęcie dekielka tym bardziej że znajduje się na nim wygrawerowana dedykacja. Jeśli chodzi o opłaty to kwota naliczona do zapłaty wyniosła 202 zł. Pozdrawiam.
  14. A-11 który tak na prawdę A-11 nie jest... Do napisania tej recenzji skłonił mnie absolutny brak informacji o zegarku który już jakiś czas temu zakupiłem a być może przypadnie on do gustu fanom zegarków w stylu militarnym. Od daty zakupu minęło już ponad pół roku niestety z braku czasu ta recenzja mogła ujrzeć światło dzienne dopiero teraz. Z drugiej jednak strony był to dłuższy czas który dokładnie pozwolił ocenić wady i zalety zegarka. Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem zakupu zegarka w stylu field watch który można było by użytkować na co dzień i który spełniał by jeden warunek a mianowicie był by repliką, hołdem lub po prostu nawiązywał by stylistycznie do zegarka A-11 z czasów drugiej wojny światowej. A że jestem osobą bardzo wybredną nie było to zadanie łatwe. Z jednej strony w przyzwoitych pieniądzach można nabyć na ebay oryginalny zegarek ponieważ wyprodukowano ich naprawdę sporo ale jego wielkość oraz użyteczność że względu na wiek nie sprostała by już realią współczesnego użytkowania. Na początek przeszukałem internet wzdłuż i wszerz czytając, porównując i szukając nawiązań w zegarkach takich producentów jak MWC, Bertucci czy Bulovy. Hamiltona już miałem a jego zegarki bardziej nawiązują do późniejszych czasomierzy wojskowych. Jednocześnie cały czas uzupełniałem wiedzę o zegarkach na zamówienie amerykańskiego departamentu wojny. Po zgłębieniu lektury stylistyczny wybór padł na zegarek produkowany dla USAAF przez Hamiltona a przez znawców tematu nie uznawany za typowy zegarek A-11 że względu na kilka różnic i też samo zastosowanie ale o tym później. Zdjęcie załączam poniżej. Po żmudnych poszukiwaniach przypadkowo na jakimś angielskojęzycznym blogu natknąłem się na projekt Praesidus... Trochę historii... W 1940 roku armia amerykańska wydała specyfikację o numerze 55-1B, która stała się wzorem dla amerykańskich wojskowych zegarków na rękę podczas II wojny światowej. Początkowo A-11 był przeznaczony wyłącznie dla korpusu powietrznego, ale potem, po zapoznaniu się z jego zastosowaniami, piechota i korpus naziemny poszły w ich ślady. Wtedy powszechnym widokiem stał się widok żołnierzy z wojskowym zegarkiem. Należy zaznaczyć że oznaczenie A-11 jest tylko standardem produkcji dla producentów realizujących wojskowe zamówienia. W dużym uproszczeniu zegarek A-11 produkowany był przez Elgin , Waltham i Bulovę natomiast zegarki o dokładniejszym chodzie dla sił powietrznych, marynarki wojennej oraz przyrządów nawigacyjnych dostarczał Hamilton i Waltham. Trochę o samym producencie Praesidus jest amerykańskim mikrobrandem tworzącym zegarki o stylistyce militarnej w której każdy model jest ściśle związany z historią weterana biorącego udział w II wojnie światowej. Tutaj małe sprostowanie, pierwszy model tego producenta był reklamowany jako „A-11 The lostwatch of D-Day” ale prezentował model produkowany przez Hamiltona dla USAAF oraz US Navy. Weteran który zagubił czasomierz w dniu lądowania, na etapie uzgodnień doboru modelu producenta zapewne podał taki typ zegarka. Może wynikać to z faktu że pod koniec wojny do wojsk lądowych i desantowych trafiały już różne typy zegarków które aktualnie były dostępne w służbie zaopatrzenia. Warto dodać że część sumy z zakupu przeznaczona jest na wsparcie organizacji zrzeszających weteranów II wojny światowej. Stylistyka i sprawy techniczne Jak już wcześniej wspominałem zegarek nawiązuje do modelu Hamiltona zamówionego przez amerykański departament wojny dla USAAF. Jest to stylistyka która najbardziej przypadła mi do gustu. Zegarek można nabyć w dwóch wielkościach 38 i 42mm więc każdy może go dopasować do swojego nadgarstka. Koperta wykonana jest z stali nierdzewnej wykończonej w matowym szlifie. Szkiełko to kopułkowy kryształ syntetyczny który naprawdę sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Na swoim egzemplarzu nie zauważyłem żadnych rys a zegarka używam bardzo często w różnych sytuacjach. Koronka jest duża i dobrze komponuje się w całym zestawieniu. Tarcza zegarka z założenia jest przejrzysta i w spartańskim stylu. Względem orginału różni się brakiem dodatkowej kropki nad indeksem godziny dwunastej. Zarówno indeksy jak i kropki znajdujące się przy nich oraz wskazówki pokryte są masą luminescencyjną. Nie łudźmy się, nie jest to luma znana nam chociażby z zegarków Seiko ale w tym budżecie jest do zaakceptowania. Całość znajduje się na materiałowym stylowym pasku w kolorze brązowym. Niestety jest on dosyć sztywny że względu na wykonanie z nici z tworzywa sztucznego ale po jakimś czasie poddał się i dostosował się kształtem do nadgarstka. Żałuję tylko że od razu nie zamówiłem dodatkowego paska w kolorze oliwkowym już z tkaniny naturalnej. Jeśli chodzi o sam mechanizm to zastosowano tu dobrze znany i niezawodny seiko NH35. Choć mechanizm był mi dobrze znany z początku byłem zaskoczony dokładnością chodu i regulacją. Niestety dwa miesiące później na skutek upadku zegarek zaczął się późnić i trafił do regulacji. Moim zdaniem w tym budżecie cenowym trudno o jakąś lepsza alternatywę. Parę słów o samym zakupie Na informację o producencie trafiłem we wrześniu 2020 roku. Szybki ogląd sytuacji czy strona i producent to realna firma i tego samego dnia poniesiony falą emocji w związku z długimi poszukiwaniami postanowiłem dokonać zakupu. Standardowo zasiliłem konto PayPal by w razie dziwnych sytuacji reklamować zakup. Zegarek dostępny był tylko w przedsprzedaży więc było pewne że przyjdzie mi na niego jeszcze poczekać a czas dostawy przewidziany był na 11.11.2020. Zaniepokojony pod koniec listopada zacząłem słać mejle na support ale niestety w odpowiedziach cały czas pojawiały się tylko przeprosiny i obietnice jak najszybszej wysyłki. Na początku grudnia na pewnym brytyjskim forum znalazłem informację że pierwsze egzemplarze zaczęły już dochodzić do odbiorców. Z dat wynikało że dokonali zakupu przede mną co trochę mnie uspokoiło. W wigilię otrzymałem meila z nr śledzenia oraz informację z FedEx że paczka znajduje się już dwa tygodnie na odprawie. Odniosłem wrażenie że producent w ogóle nie panuje nad wysyłkami i nie posiada możliwości sprawdzenia co się z nimi dzieje. Po świętach natychmiast rozpocząłem procedurę oclenia w firnie kurierskiej następnie wniosek do celnego i dwa telefony które nadały sprawie pędu. Swoją drogą pozdrawiam miłe panie z urzędu celnego które pomogły mi przyśpieszyć całą procedurę a ze względu na okres świąteczny nie było to łatwe. Nie spodziewałem się po tym urzędzie raczej nic dobrego a dodatkowo otrzymałem jeszcze miła niespodziankę o której nie wiem czy powinienem napisać. Myślę że każdy się domyśli. Wydaje się że kwota oclenia powinna się zamknąć w okolicach 200 zł. W sylwestra ok godz. 12.00 w końcu otrzymałem paczkę z długo wyczekiwanym zegarkiem. Warto poruszyć jeszcze jedną kwestię a mianowicie pochodzenie zegarka. Czasomierz zakupiłem z firmy zarejestrowanej w Stanach Zjednoczonych ale wysyłany i zapewne montowany był w kraju dalekiego Wschodu bodajże w Chinach. Niestety prawa rynku rządzą się swoimi regułami i nie ma co ukrywać że gdyby zegarek powstał w USA jego cena była by wyższa. Podsumowując, po mimo długiego czasu realizacji zakupu jestem zadowolony z otrzymanego zegarka. W chwili obecnej jest to najczęściej noszony przeze mnie zegarek który świetnie odnajduje się roli EDC. Nie można zaprzeczyć że jednym z największych zalet zegarka jest cena biorąc pod uwagę to co oferuje producent. Do tej pory większych wad nie zauważyłem jedynie wałek naciągu z koronką uległ lekkiemu przekrzywieniu zapewne przy zginaniu dłoni. Co do wyjaśnień odnośnie różnic w zastosowaniu danego typu zegarka w armii USA postarałem się maksymalnie uprościć wyjaśnienia gdyż jest to temat na osobny artykuł a w dostępnych źródłach i tak jest dużo niedomówień. Z góry przepraszam za ewentualne błędy i nieścisłości oraz za jakość niektórych zdjęć. Na usprawiedliwienie dodam że to moja pierwsza recenzja. Mam nadzieję że tym przydługim opisem pomogę komuś podjąć decyzję o zakupie lub rzucę światło na pewne sprawy związane z zegarkiem. Pozdrawiam.
  15. Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać opis nad zdjęciami. Sam szukam odpowiedzi na temat stanu i orginalności elementów zegarka. Poprzedni właściciel jest dość wiekową osobą ale mimo to nie był w stanie udzielić mi zbyt wielu informacji. Po prostu już taki nabył.
  16. Dziękuje. To moja pierwsza Delbana. Nabyłem ją w sumie przez przypadek nie mogąc zdobyć w owym czasie Worldmastera "słoneczka". Teraz wiem że to był lepszy zakup.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.