No właśnie, właśnie. Tylko na sztywno. Rower to nie wszędołaz przecież. Po wywaleniu amora, zaczyna mi przeszkadzać siodło z jakąś wkładką żelową. Po cholerę to . Siodło też będzie sztywne za chwilę.
No ba, Ukraina to naturalnie szybki rowerek jest, no i wiadomo klasyka. Na pewno nie można mówić o wieśwagonie w tym przypadku. Jeśli w końcu załapałem to określenie oczywiście.
Zastanawia mnie amortyzator w tym niebieskim wieśwagonie kolegi kaido2. Uleganie modzie? Jeżdzi się na sztywno przecież. No chyba , że ceni się system "u babci na kanapie na urodzinach", ale wtedy to monster koniecznie.
Może to kwestia jakiegoś promieniowania, które obezwładnia głowy nieosłonięte folią, że prawie na pewno można zidentyfikować osobników , których Rolek średnio podnieca , pomimo że ich potencjalnie stać. No bo jak inaczej wytłumaczyć brak zachwytu w tym przypadku.
Ok. Tylko nie bierz opacznie wezwań kolegów o merytoryczne posty. Takie rozważania na przykład o tych kółkach w środku na pewno by temu wątkowi zaszkodziły.
Słabe bo Pam to bulwa, a mówiliśmy o wielkości tylko i o zegarkach za małych i za dużych. A radziecki zegarek dla ludzi pracy budujących socjalizm rzadko garnitur oglądał.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.