Podłączając się do dyskusji rozpoczętą przez @blut
Subiektywnie z własnych obserwacji cen i jako użytkownik wymienionych wyżej marek widzę to z grubsza co następuje.
Co do samego Balla i marketingu
Wydaje mi się, że Ball praktycznie się nie pozycjonuje.
Przynajmniej w porównaniu do innych marek jak Omegi, Rolexa, czy IWC (choć CI mniej ale jednak), czy wspomnianego wyżej Breitlinga czy TAGA gdzie tych reklamy widzimy co chwilę prawie wszędzie, tak Ball tutaj praktycznie nic nie robi.
Utrata wartości Balla.
Na rynku wtórnym moim zdaniem wynika z tego, że podobnie jak większość marek jest generalnie dostępna u AD - porównując do przekopów kolejkowych Rolexa.
I tu zwyczajnie działa prawo rynku że skoro coś generalnie jest dostępne u AD to raczej tanieje na wtórnym a do tego nie jest pozycjonowane i nie funkcjonuje szeroko w świadomości potencjalnych kupców - w odróżnieniu do choćby znowu Omegi czy Rolexa.
I tylko osoby które zdecydowały się kupić Balla, mogąc porównać go do droższych (i bardziej wypozycjonowanych, wymienionych wyżej marek) wiedzą jaką jakość prezentują zegarki Ball.
Pomijam co się komu podoba.
Ball musiałby chyba uruchomić jednak bardziej agresywną strategię marketingową, podnieść ceny, jak wcześniej wspomniani to i z czasem zacząłby funkcjonować w wyższych kwotach i świadomości kupujących. Ale wtedy nie byłby zegarkiem poniżej 20 tysięcy zł na najwyższe modele i nie byłby już taki poza radarem w odróżnieniu do Omegi czy Rolexa - gdzie te rozpoznaje każdy lub prawie każdy.
I to jest jedna kwestia z grubsza jaką tutaj dostrzegam - marketing a raczej jego brak.
Druga kwestia jaką poruszył kolega w odniesieniu do Balla to chrono24.
Część ofert jest albo nieaktualna albo jest wędkowaniem, gdzie sprzedawcy badają rynek za ile potencjalnie są w stanie sprzedać jakiś zegarek, niekoniecznie dysponując tym czy innym modelem w danym momencie.
I nie mówię tu tylko o Ballu, generalnie szacuje się że około 15-30% ofert chrono24 to fishing. Dopiero po zadaniu zapytania, kojarzą oferty i cenę.
Ceny na rynku wtórnym są czysto umowne. nie sugerowałbym się aż tak bardzo chrono24,
Oczywiście jako ogólny punkt odniesienia, porównania referencji zegarka, ich względnej dostępności można,
Ale to że w Twoim portfelu pokazuje Ci się taka czy inny zmiana procentowa to jest to jakaś tam uśredniona wartość wszystkich ofert z całego świata, nie uwzględniająca czy jest to UE czy spoza UE, ceł, VATu, transportu przez ocean, czy choćby posiadanych dokumentów i pudełek (full set) czy też nie. Więc aż tak bym się tym nie przejmował.