ja mam w tym momecnie od Seiko przez Frederica , Balla, Breitlinga, Omegę, TAGa, Tudora, Longina po Zenitha.
Każdy noszę z przyjemnością. Seiko dostałem od żony. Tudora lubię jako EDC, i tak mogę wymieniać.
Z punktu zainteresowania zegarkami i zegarmistrzostwem każdy ma znaczenie w kolekcji.
Z punktu momentów życiowych każdy ma jakąś historię i każdy noszę z określonym sentymentem.
Ewentualna wartość odsprzedaży nigdy nie była brana pod uwagę.