Owszem. Znana głównie z chronografów, ale tych nie lubię. Jak się trafił "zwykły", to musiałem wziąć. Chrono zresztą też kiedyś miałem, ktoś z forum wziął, bo nadmiar wskazówek to jednak nie moje klimaty.
Było trochę złomu okołoczajkowego, mistrz poskładał w dwie pełnoprawne sztuki ;). Zielona niestety cierpi na lekkie łuszczenie tarczy, ale już się nauczyłem, że to w tych zegarkach standard.
Przeglądam intensywnie swoje "skarby" w szufladach i kartonach. Takiego zimka znalazłem. Nie wiem, kiedy wpadł w sumie... Taki zegarek, z którym nie wiem, co zrobić. Ani to ładne, ani dobrze zachowane, ale chodzi idealnie i jest bardzo wygodny...
Żeby wyjąć wałek z koronką zapewne wciskasz to:
Natomiast 20 sekund na dobę w tanim werku to jest dobry wynik. Jak nigdy nie regulowałeś chodu, nie wyjmowałeś werku, to tego nie rób. Zepsujesz sobie świeżą zabawkę najpewniej.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.