Ja się z tym pytaniem odnosiłem do wcześniejszego postu, sugerującego że ludzie kupują podróbki czy tam homary żeby przetestowac produkt.
Tak, przy okazji zamień słowo homar, na tak tu zabronione słowo podróba i masz tą samą definicję 🙂
No tylko ze tzw. homar, w przeciwieństwie do podróby, nie ma logo innego producenta ;). Ma napis Panis, Steeldive, Steinhart, Lgxige czy Davosa. Odnośnie do testowania produktu - ja tego argumentu za bardzo nie widzę. Gdyby mi się monster od seiko podobał, to bym zapolował na używanego, a nie testował jakieś wynalazki. Sam kupowałem homage tylko zegarków, na które mnie nie stać. I raczej nigdy mnie na nie stać nie będzie.