No zegarek raczej dla konesera chroniaków. On jest cholernie ładny, moim zdaniem, ładniejszy od tych popularesów typu chronometre suisse, no i się fajnie zestarzał. Leżał długo z myślą o tym, żeby go przeserwisować, ale w kolejce mam przed nim ze trzy inne zegarki (takie bez nadmiaru wskazówek), więc szkoda, żeby mi tylko miejsce w pudle zajmował. Mi się cholernie ciężko z zegarkami rozstawać, nawet jak nie noszę, ale obiecałem sobie, że zrobię w tym miesiącu lekkie wietrzenie. Na razie tylko ciężko mi znaleźć kandydatów do odstrzału i coś czuję, że polecą "nurki", bo się ich namnożyło.