Bo Rolex chce być stylem życia , nie zegarkiem, to jasno widać nawet w tym temacie, podzielone grupy, posiadacze, fani posiadaczy ( "najgorsi" ), kolejkowicze itd. Byle "duperela" związana z Rolexem wywołuje u nawet wykształconych, mądrych osób "amok", i kieruje tok rozumowania na jakieś "akermańskie stepy". 3/4 fajnych gości wycofało się z tego tematu bo "ciężko rozmawiać". Gość z linku @Astral dorabia jakieś bzdurne teorie, zegarki ma w nosie, promuje tylko SIEBIE. Edit Choć jestem przeciwnikiem lajków, tym razem zapraszam do poparcia tym środkiem wyrazu zgadzającym się z powyższym.