Zegarki to nie pieniądze, aby oceniać je po wartości. Mają przede wszystkim sprawiać radość właścicielowi i jego otoczeniu. Mój najcenniejszy zegarek to poniższy Casio i kosztował mnie 2 miliony czyli 200zł ale wspomnienia z nim związane są bezcenne [emoji5]
W sumie racja. Jak mawia mój znajomy pilarz , "c*pa z brodą, to nadal c*pa - nie drwal" [emoji4] Oczywiście to samo się dotyvzy mnie " c*pa z pilotem to nadal c*pa a nie pilot" i 4 liter w kokpicie nie odmrozi. Co najwyżej drinka na siebie wyleje podczas turbulencji. [emoji3]
To nie kwestia próby, diver na bransie - super. Casualowy też. To chyba kwestia tradycji. Prawdziwy pilot jeszcze miał podkładkę skórZaną pod kopertę aby nie mroził w w ujemnej temperaturze jaka panowała w kadłubie na wysokości.
U mnie dzisiaj nie ma słońca wiec robię przymiarkę do letniego paska, jak przypasuje to go ustawie [emoji6] Super słońce i zegarek fajny, tylko za każdym razem, jak patrzę na pilota i bransolete, to mi się nie skałada. Ale to moje osobiste skrzywienie.
Mam mały dylemat czy pisać o tym, ale na przyszłosć, przy zamówieniu w £ wyszedł mi o prawie 200 taniej. Mijasz się z prawdą. Sprawdzone - w Lądku [emoji2] Mijasz się z prawdą. Sprawdzone - w Lądku [emoji2] Mijasz się z prawdą. Sprawdzone - w Lądku [emoji2]Mijasz się z prawdą. Sprawdzone - w Lądku [emoji2]
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.