Nie mam pojęcia. Ale domyślam się, że gdzieś na świecie jakiś pracownik w fabryce farby używanej do malowania maszyn rolniczych zasnął i nie wyłączył linii na czas... Później przyszedł kolejny (stażysta) i myślał, że tak ma być, bo ktoś mu powiedział, że najlepiej niech niczego nie dotyka. Po nim pracownik kolejnej zmiany dostał komunikat, że też ma niczego nie dotykać i tak to produkowała się przez długi czas. Do momentu kiedy ktoś ogarnięty wpadł do fabryki i zadał pytanie. Na ch.... nam tyle farby do malowania maszyn rolniczych?
Produkcję przestawiono, ale farba została. I tu pojawił się nowy szef marketingu, który miał pomysł.
Skoro we wnętrzach domu istnieje trend na szarości może warto by to przenieść na auta. A że znał się z dyr. kreatywnym lub kimś wpływowym w marce robiącej auta to udało się pomysł zaszczepić. Jak już jedna marka wypusciła takie auta i ktoś to kupił to znaczy, że pomysł "załapał".
A że nie wypada nie zadążać za " trendami" to inne marki też chciały mieć w swojej palecie barw taki kolor...
I tak to poszło... I na ulicach mamy coraz więcej aut malowanych pod kolor felg w traktorach...