Dzięki, faktycznie stan jak na ponad piecdziesiecioletni egzemplarz to wręcz mint. Co do do garniturowca, to może faktycznie się rozpędziłem, ale z drugiej strony "stylówa" w tamtym okresie wyglądała nieco inaczej, a i wybory czasomierzy były nieporównywalnie mniejsze niż dziś. Kiedyś zegarek był jeden do wszystkiego, szczególnie w takich krajach jak choćby Polska.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.