Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kobuz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    411
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kobuz

  1. Fotka ukradziona od autora Alex Altbau z grupy fb Sinn Watches: Jednak te bąbelki nie są aż tak widoczne, jak na zdjęciach prasowych. Co do marketingu to co tu dużo pisać - Sinn nigdy w to nie umiał
  2. W sumie tak, a najbardziej odjechane dizajny były paradoksalnie za czasów Schmidta. Pewnie jemu samemu skończyły się już pomysły Fakt. Jak dostałem od znajomego cynk, że na wiosnę ma być "coś specjalnego", to szczerze liczyłem na powrót 244, skoro sam Schmidt w wywiadzie wspomniał o nim ze trzy razy. Może na jesień?
  3. Z jednej strony nie mogę powiedzieć, że jestem rozentuzjazmowany tegorocznymi nowościami, bo w sumie nie ma nic nowego. Też czekam na jakiś ekstra collab z Bundeswehrą albo jednostką specjalną. Z drugiej strony to zaczynam się zastanawiać, czy nie mamy zbyt wygórowanych oczekiwań względem tej marki. Przez lata wypuszczali tyle doskonałych, świeżych modeli, z których część obrosła legendą albo są po prostu kultowe. Ciężko jest wymyślić znowu coś tak nowatorskiego jak U1 czy EZM1. Wystarczy spojrzeć na markę poniekąd podobną (bo z niej "wywodzi" się aktualny szef Sinna), czyli IWC. Nie licząc odświeżonego w udany sposób Inżyniera, to wypuszczają zwykle tylko wersje kolorystyczne tego, co mają od dawna. Albo robią limitowane reedycje klasyków. Tyle, że dzięki większemu budżetowi od Richemonta mogą "tworzyć" swoje nowe werki. A Sinn jest jednak od 60 lat niezależny, co przy dość niszowej ofercie jest nie lada wyczynem. Co do samych zaś modeli, to w 613 najciekawszy jest dla mnie mechanizm - z tego co widzę, to w katalogu Sellity nie ma kalibrów o oznaczeniach SW515 i SW535. Wygląda to na jakiś moduł specjalnie dla Sinna (w razie czego proszę mnie poprawić ), bo w układzie z przyciskami po prawej subtarczka 60-minutowa powinna być na godzinie 12. Dodanie day-date jest dla mnie na plus. @PKS UTC ma wskazanie 24 godzin dla drugiej strefy - to też w sumie nowość, bo dotychczas wszystkie chronografy w wykonaniu UTC miały tylko 12-godzinne wskazówki niezależne. Z drobnych plusów, jakie jeszcze zauważam to grubsze wskazówki niż w EZM13 i patrząc na stronę Sinna to mogą być pociągnięte farbą BGW9 (podobnie jak indeksy). Seria U15-16-18 wygląda zaskakująco dobrze ze szlifowanym wykończeniem, choć te bąbelki mogliby sobie darować. Może na żywo to lepiej wygląda. T50 jak każdy zegarek z brązu kompletnie mnie nie interesuje, choć odcień tarczy wygląda apetycznie. O damce nawet szkoda pisać, bo ta kolekcja nie ma miejsca w katalogu Sinna.
  4. Ja po wywiadzie z Lotharem strzelam w reedycję 244 w rozmiarze ok. 40 mm. Ale pewnie się rozczaruję 😅
  5. Akurat na świąteczny czas, Sinn raczył wrzucić na swój jutiub angielską wersję pogadanki z Walterem Röhlem i Peterem Göbelem. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Nawzajem i miłego oglądania 🎅
  6. Te długie indeksy "robią" UX-a i wyróżniają go spośród całej serii U, podobnie jak poprzednika, czyli EZM2. U50 Hydro mógłby być równie dobrze wariantem kolorystycznym T50.
  7. Ponadczasowy design, pod pewnymi względami nawet lepszy niż Orfina PD Trytowa luma oryginalna, czy była odnawiana?
  8. Oj tak, powrót 203 Arktis z błękitną, a nie jakąś fioletową tarczą, to by było coś. Seria 303 też była ciekawa, zwłaszcza, że niektóre modele były kierowane do konkretnych grup hobbystycznych, takich jak modelarze kolejowi, czego z innych firm nie kojarzę, a nawet sobie nie wyobrażam 🙂
  9. Firma zatrzymała się trochę na początku lat 2000., kiedy ich technologie jeszcze robiły efekt "wow". Dziś od chwytów marketingowych pokroju technologii AR bardziej ciekawe są takie smaczki jak to, że U50 jest chudszy od Pelagosa 39 pomimo o 300 m lepszej wodoszczelności. Co do T50 to ja poszedłbym nawet o krok dalej od PKS-a, i stwierdzę, że to downgrade względem T2, i tu już nie chodzi o wodoszczelność tylko design. Boli mnie, że T2B nie jest dalej w sprzedaży bo to jeden z najładniejszych nurków w historii firmy wg mnie. Jakkolwiek 156 to świetny zegarek, szczerze mówiąc chętniej widziałbym powrót 256 z szafirowym szkiełkiem, czy 356 w wersji tricompax. O klasykach z lat 80, w tym ówczesnych bardzo ciekawych nurków jak 809 czy 8820, nawet nie wspomnę. W tym roku chyba najmilszym zaskoczeniem był dla mnie 103 St Ty Hd. Jedyne, gdzie się nie zgadzam to: Mocno subiektywnie stwierdzam, że po zmianie o wiele zyskał 😁 W skrócie - dopóki Schmidt stoi za sterami firmy, dopóty jakoś nie czuję nowych, odważnych serii. Sinn, podobnie jak niedawno Fortis, potrzebuje świeżego spojrzenia i wyrzucenia dennych, zupełnie nie pasujących do wizerunku firmy kolekcji.
  10. Nic fascynującego, choć chyba po prostu wcześniej w tym roku "wyprztykali" się z ciekawostkami. No dobra, ten brązowy 556 wygląda ok.
  11. Paaanie, oni niedawno po dekadzie utyskiwań fanów firmy, w wielkich bólach wprowadzili zapięcie bransolety z szybką mikroregulacją - które swoją drogą jest podobno do d*py - a ty chcesz, żeby mieli coś tak supernowoczesnego, jak paski z szybkimi teleskopami? To już nie w tej dekadzie 😂
  12. To fakt, od "Operacji Piorun" widzę navitimera tylko na czarnej skórze
  13. Masz rację, teraz zauważyłem że nawet rehaut dostał aktualizację czcionki. Jako, że jestem skrzywiony na tym punkcie, to dla mnie zmiana oczywiście pozytywna. Jakby nie patrzeć 50-letni model (!) zyskał nowoczesny sznyt. @kornel91 gratuluję zakupu, fantastyczna jest ta nowa odsłona 903. Ciekawe kto się pierwszy odważy sprawdzić te 200 m wodoszczelności
  14. Dopiero teraz zauważyłem, że Sinn zmienił czcionkę na subtarczkach standardowych wersji modelu 144 - wcześniej ta bardziej "techniczna" czcionka pojawiła się po raz pierwszy w modelu 144 St S Jubilee II na 60-lecie firmy.
  15. A zrobiłeś może fotkę na nadgarstku? Dalej nie widziałem tego na żywo, ale skoro jesteś kolejną osobą tutaj na klubie piszącą, że to maleństwo, to przekonuję się, że jak coś, to tylko 300. Co już bardziej jestem przekonany, że jak kupię nurka, to będzie to Sinn, ty wrzucasz jakąś swoją nowość - przepiękny zegarek mimo, że nie jestem fanem limitek z logotypami na tarczy, to te reedycje były świetne. 300 to jest jednak złoty środek w Doxie Sub. Ale Sharkhuntera i tak bardziej ci zazdraszczam
  16. @PKS Navigation (3 kreski) > Watches > Archive > Archive xxx (w tym przypadku 256)
  17. Jestem słaby z finansowego angielskiego, ale z tego co zrozumiałem, to Schmidt zdecydowanie nie chce oddać firmy pod skrzydła jakiejś grupy, tylko tworzy jakąś swoją "fundację", nie wiem o co dokładnie chodzi, więc polecam wysłuchać od ok. 54:39. Przy okazji corocznej podwyżki cen mamy nowinkę, a nawet dwie: powrót modelu 156. Wersja w stałej produkcji z czerwonymi wskazówkami nazywa się 156.1, a model limitowany do 300 sztuk z "tropikalnym" cyferblatem i bezelem 156.1 E. Dzięki układowi, jaki oferuje mechanizm SZ01, czyli modyfikacja Valjoux 7750 na centralną wskazówkę minutową, reedycja modelu przypomina pierwszą wersję modelu 156 - bez wskazówki 24h na godzinie 12. Tym razem wg mnie wersja standardowa wypada lepiej od limitki, jedyne do czego mógłbym się przyczepić to farba wskazówek chrono - wolałbym fluorescencyjne pomarańczowe - jak w oryginale. 156.1 156.1 E
  18. Strona 157 to i należałoby wrzucić model 157 A przy okazji, wywiad z Lotharem Schmidtem jest teraz dostępny po angielsku. Warto posłuchać jak kogoś interesuje historia i przyszłość tej firmy.
  19. Gratki, ja jeszcze poczekam czy na żywo rozmiar 200T mnie rozczaruje, czy może nie. A co do Dirka Pitta to polecam zacząć od początku czyli Afery śródziemnomorskiej, mimo, że tam jeszcze zdaje się nosi omegę 😉 Odkąd zacząłem to ciężko mi stwierdzić, że któraś z książek serii mnie zawiodła. Boli mnie strasznie że dalej ani Shark ani Carib nie są oferowane z białą wskazówką. Przecież to wygląda cudownie.
  20. Wstyd się przyznać, ale nie pytałem. Na pewno warto spróbować.
  21. Zapewne już na klubie była wzmianka, ale ja dopiero dziś "nadziałem" się na świeżo otwarty butik Longinesa w SCC Katowice. Jest to całkiem spora przestrzeń, a na jesień ma się jeszcze powiększyć. Poza dużym wyborem modeli po obu stronach wejścia oraz w środku (! tyle modeli na raz jeszcze nigdzie nie widziałem) we wnętrzu 5 witrynek z historycznymi zegarkami, jak zrozumiałem prosto ze zbiorów firmy. M.in. Majetek, jeden z pierwszych flybacków, czy model Hour Angle należący do polskiego pilota RAF (niestety nazwiska nie zapamiętałem, doszkolę się następnym razem). Ogólnie w środku poczułem się trochę jak w Muzeum Lotnictwa w Krakowie Miejsce typowo pod nerdów zegarowych i to się Longinesowi chwali. No i miło trafić na sklep poświęcony marce innej niż omedze czy roleksowi. Musiałem też wykorzystać okazję do przymiarki w nowym miejscu i w skrócie Spirit chrono w tytanie leży świetnie mimo grubości chyba 17 mm, natomiast nowy Majetek nawet w tytanie odpada dla mnie ze względu na długie uszyska.
  22. Znaleziony na chrono: Sinn 144 z wkładką 12-godzinową zamiast standardowego pulso+tachometru. Wiedziałem, że w latach 80/90 taką wkładkę można było zamówić do modelu 157 (dlatego bywa on określany "baby Tutima"), natomiast nowością jest dla mnie fakt, że pasuje ona do 144. Moim zdaniem wygląda świetnie
  23. O widzisz, a mnie mail przyszedł dopiero po 17. Może zostałeś wybrany jako beta-tester
  24. Strona https://www.sinn.de/ w końcu została "odmłodzona", choć ten starożytny design który był do tej pory jakoś pasował mi do niemieckiego producenta. Na szczęście zostawili archiwum, do którego lubię zaglądać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.