Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Darek p

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    634
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Darek p

  1. Głupio cytować siebie, więc pisze nowy post Wczoraj przyszły moje nowe chińskie nabytki. Paski typu guma po całe 8zł z groszem (urok Aliexpressa). W sumie drugi dzień na ręku bez zarzutów. Celowo wybrałem duże oczka, żeby skóra w lato oddychała, choć pewnie prędzej będzie kiedyś pękać, ale za 8 zyla..... W mojej opinii zabieg na plus - ale to kwestia indywidualnego gustu. P.S. Mama czasem wrażenie, że paski jeszcze bardziej chętnie zmawiam niż zegarki he, he przed tem:
  2. Darek p

    Parnis

    Mnie kosztował 351 zł, ale jakby był za 420 to tez wart.
  3. Darek p

    Parnis

    Popieram Kolegę 🙂
  4. wow. zegarek bardzo ciekawy. Mimo tych lat i nieoszczędzania jest w świetnym stanie, no i fajne sportowe wzornictwo. Zazdraszczam Obecną ofertę znam słabiej, ale z tego co się orientuję faktycznie z automatami to się dopiero rozkręcają. No cóż, jak pisałem: to nie potentat branży, ale ciekawe modele można wyhaczyc Z automatów Miyoty mam tylko 8215 i nie narzekam, choć przyznaję nie jestem fachmanem, a raczej entuzjastą zegarków.
  5. To nie tak. Kup to co Ci się podoba. Myślę, że reszta Kolegów którzy się wypowiedzieli, i ja też, zrozumiemy jeśli wzór będzie dla Ciebie kontrowersyjny i nie kupisz. To wolny wybór. Chodzi nam, że jakościowo nic nie mamy do zarzucenia marce. Modele to juz kwestia gustu. Pytanie czy Tobie się podoba i jak bardzo masz w poważaniu opinie innych tych co się krzywia na to logo. Jeśli chcesz mieć ich z głowy kup bulova seiko citizen atlantic czy nawet wspomniane casio jeśli podoba Ci się invicta i nie rusza Cię kaśliwa uwaga innych bierz to co TOBIE leży najlepiej. Cokolwiek wybierzesz niech się dobrze nosi.
  6. Plan przebiegły, dobry z Kolegi starteg 🙂 Wiem po sobie, że takie pomysly przychodzą proporcjonalnie ze stażem małżeńskim. Jak człowiek sobie zdaje sprawę, że łatwo to juz było, teraz trzeba główkować he, He. Model to wybór indywidualny. Mam 4 Invicty i poza tanim mechanizmem w 2 kwarcykach nic im nie zarzucę. Automaty nh35 to woły trudne do zajechania i nawet malkontenci się do ich trwałości raczej nie przyczepią. Może do braku finezji ale tutaj invicta ma o ile dobrze pamiętam ciekawe żółte wahniki nadające charakteru seikowemu sercu, więc nudno nie jest. Powiem tak: gdyby nie polskie ceny to z usa na pewno bym domówił przynajmniej jeszcze że dwa.... stopuje mnie tylko brak karty kredytowej przed zaszaleniem po jomie.... A szkoda bo mają super gamę. Jak wzór Cię nie boli, to na jakość raczej nie będziesz narzekał.
  7. To przecież oczywiste po 1 na 1 rękę. To Wy kupujecie zegarki pojedynczo a nie parami? 😉 Ja swojej szukam już parę miesięcy czegoś bo gust zegarkowy ma delikatnie mówiąc skomplikowany....
  8. Zatem pokaże drugi stary okaz z 2008 roku. Działa do dziś, trochę porysowany, ale nadal służy. Choć głównie do zadań specjalnych (gdzie szkoda mi innych czasomierzy) lub odpoczywa w szkatule, gdzie cieszy oko i budzi wspomnienia . Festina F16286-5 Zegarkiem nabytym jako następca wysłużonego już Aquatora był czasomierz marki Festina model F16286-5. Zegarek ten służy mi nieprzerwanie już ponad dwanaście lat (tj.od 2008 r.). Jego serce to kwarcowy japoński mechanizm Miyota OS60 (zasilany baterią SR927) schowany pod zakręcanym deklem. Zegarek jak na owe czasy był dosyć masywny, bo koperta mierzy około 45 mm szerokości i 12 mm grubości. Cały zegarek (tj. koperta i bransoleta) są wykonane ze tzw. stali szlachetnej. Dziś wymiar ten nie robi już takiego wrażenia, ale zastosowana w nim stal nadal nie nosi szczególnych znaków zużycia, choć zegarek nie był oszczędzany. Nie raz łupnął o metalową framugę i zarówno mineralne szkiełko jak i koperta zegarka nie ucierpiała na tym znacznie. Szkiełko mineralne słynie w sumie z wysokiej odporności na zarysowania, ale i przyzwoitej na stłuczenia i tutaj się ta teoria potwierdziła. Za ciekawy gratis w zegarku uznałem dodawany do niego już w 2008 roku alternatywny pasek skórzany (jasny brąz w tym modelu). Wodoszczelność zegarka określono na 100 m tj. teoretycznie można w nim pływać. Nie zaleca się jednak korzystania z przycisków lub regulacji koronki pod wodą. W praktyce aż tak go nie testowałem, natomiast nie oszczędzałem go i nie zdejmowałem do basenu, czy do kąpieli w Bałtyku. Chronograf w tym zegarku to trzy stopnie pomiaru: sekundy odmierzane przez najdłuższą wskazówkę na głównej tarczy zegarka, minuty wskazywane na subtarczy na godzinie dwunastej oraz godziny na subtarczy umiejscowionej na godzinie dziewiątej. Niestety ostatnio zaczął szwankować przycisk wyzwalający/zatrzymujący działanie chronografu….Sam mechanizm działa (po zdjęciu dekla wyzwoliłem go stykając blaszkę śrubokrętem), problemem jest zatem sam przycisk, który nie dochodzi do końca. Temat do głębszej diagnostyki. Na godzinie trzeciej tarczy zegarka znajduje się datownik. Bezel z tym zegarku nie jest ruchomy, a szkoda. Wskazówki są pokryte powłoką fluorescencyjną tj. przez pewien czas świecą po zmroku. W pełnej ciemności bez ich podświetlenia zewnętrznym źródłem światła odczytanie wskazania nie jest możliwe. Bransoleta ma dodatkowe zabezpieczenie zapięcia, co przy sporej masie zegarka jest sporym atutem. Podsumowując, zegarek niczego nie urywa, ale w 2008 roku "robił robotę". Fajny sportowy wygląd, japoński mechanizm od Citka i przyzwoite materiały. Owszem nie porównuję go do Seikaczy itp. ale to też nie te pieniądze były. * * * ...i teraz już coś nowszego, choć trudno dostępne już w sklepach i cena około 30% wyższa niż ok. 2 lata temu. Zegarek bardzo ładny i w mojej opinii elegancki. Jedyny dla mnie jego mankament to dekiel, a dokładnie jego zamykanie. To tzw. dekiel na wtyk/wpych, ale bez żadnego ząbka/wyżłobienia do podważenia, co dla amatora entuzjasty zegarków jest wyzwaniem. Festina F6855-1 Przy okazji zakupu pierwszego szwajcara (budżetowego, ale jednak - Adriatica A8202.1115CH), jako, że szybko wybrałem konkretny model, postanowiłem przymierzyć jeszcze zegarek na eleganckim pasku (troszkę usportowiony, ale do koszuli, w elegantszej wersji). Planowałem zakup zegarka również szwajcarskiej produkcji - tym razem Roamer. To zegarki o dobrej opinii i eleganckiej formie oraz (co nie jest bez znaczenia) w przystępnej cenie. Wybrałem Roamer Rockshell Mark III z białą tarczą (ref. 220837 49 25 02) oraz z czarną (ref. 220837 41 55 02). W obu przypadkach zegarki robiły bardzo dobre wrażenie co do jakości wykonania, natomiast po założeniu na nadgarstek ich efekt słabł. Największym mankamentem dla mnie był mało czytelny cyferblat. Tarcza robiła wrażenie chaotycznej. Zapewne to kwestia indywidualna, ale mi o wiele lepiej odczytuje się wskazania z wspomnianej „złotej” Adriatiki, a nawet tańszych Festin. Druga kwestia to fakt, że nie jestem fanem zakrzywionych/podwójnych teleskopów. Owszem pasek dolega ładnie do koperty, ale skóra tak oprawiona szybciej się niszczy i oferta pasków tego typu jest znacznie skromniejsza. Przy okazji zauważyłem jednak w gablocie sklepowej inny zegarek (była to Festina model F6855-1) i zaciekawiony poprosiłem o możliwość przymiarki. To było to. Zegarek delikatny, elegancki, lekko usportowiony subtarczami, ale nie tracący przy tym swojego szyku. Wiem, że firma ta nie ma w światku hobbistów, czy po prostu osób lubiących zegarki, zbyt dobrej opinii. Zegarki są niby bardziej w stylu sportowym i trochę odtwórcze, podobne do siebie. Przede wszystkim marka nie jest (mimo dosyć długiej obecności na rynku) w żaden szczególny sposób zasłużona dla zegarmistrzostwa. Nigdy niczego przełomowego nie opracowała i korzysta z gotowych mechanizmów (jak dotąd spotykałem się głownie z japońską Miyotą). Zważywszy na powyższe można spotkać się z opiniami na forach, że kwota około tysiąca złotych za kwarc od Festiny to przesada… i w pewnym sensie zgodzę się z tym stwierdzeniem (ten kosztował 474 zł). Tyle, że uznane za lepsze marki z powodu własnych mechanizmów, wielkiego zaplecza technologicznego i wspaniałej tradycji nie zawsze oferują coś co trafi w zapotrzebowanie każdego. Owszem zazwyczaj oferują świetną jakość i zaplecze części, ale przecież wiele innych firm opiera swoje czaso-odmierzacze właśnie o ich produkcje mechanizmów dając swoje koperty i wygląd zewnętrzny. W swojej kolekcji mam zegarek od Seiko (bo o Sieko i Citizena mi w tym wątku chodzi), ale w cenie do tysiąca złotych nie znajduję, więcej ciekawych dla mnie modeli na bateryjkę. Podobnie u Citizena, który w większości produkuje zegarki Eco-Drive, co przy gablotce na kolekcję nie jest idealnym rozwiązaniem. Owszem do kolekcji dołączą w swojej kolejności dwa modele Citizena. Jeden ze względu na synchronizację radiową (sportowy Promaster CB5034-82L lub Promaster CB5001-57E) i drugi również zasilany światłem, ale już bez technologii Radio Controlled ( AT2393-17H ew. CA0693-12A). Takie zegarki muszą mieć regularny dostęp do światła i schowanie ich na jakiś czas w szufladzie spowoduje rozładowanie ogniw. Lubię zegarki, ale przy kilkudziesięciu sztukach, realnie można je założyć 1-2 razy w miesiącu. Pierwszeństwo mają automaty na ręku. Ruch co kilka dni pozwoli na „przesmarowanie” ich mechanizmu. Opisywany tutaj zegarek F6855, jak już wspomniałem, jest delikatny, elegancki, lekko usportowiony subtarczami, ale nie traci przy tym swojego szyku. Pasek jest jak to u Festiny... tj. świetnie się układa od pierwszego założenia, ale na jego długowieczność nie liczę. Przerabiałem to już z F 16101-6. Cóż taka uroda skóry. Przy wymianie na nowy na pewno zainwestuję w zapięcie motylkowe. To dobre rozwiązanie, pomagające szybko rozpinać pasek nie wyrabiając skóry w newralgicznych miejscach. Koperta ma okrągły kształt i szerokość 42 mm oraz grubość 11 mm. Zegarek wygląda na ręku na prawdę subtelnie. Subtarcza na godzinie szóstej to wskazanie sekundnika, a subtarczy na godzinie dwunastej to wskazanie minutowe chronografu. Najdłuższa wskazówka na tarczy głównej to odmierzanie sekundowe chronografu. Na godzinie trzeciej znajduje się datownik z wskazaniem dnia miesiąca. Cyferblat jest elegancko zdobiony żłobieniami oraz mieniącymi się szlifem rzymskimi cyframi. Koperta jest wykonana ze stali szlachetnej. Zegarek jest oparty na kwarcowym mechanizmie zasilanym baterią. Z racji dosyć kłopotliwego zamknięcia na chwile obecną nie zidentyfikowałem werka. To jedyna wada tego zegarka. Dotychczas spotykałem się z deklami zakręcanymi kluczem nastawnym lub śrubkami. Zegarki zamykane na wtyk tak jak ten też nie stanowią problemu, ale najczęściej mają wystający ząbek lub chociaż wgłębienie ułatwiające ich otwarcie, a tutaj mimo pięknie przeszlifowanej krawędzi dekla na błysk trudno szukać fabrycznego ułatwienia. Popróbuje jeszcze możliwie ostrożnie, ale obawiam się, że z czasem przez takie rozwiązanie, a raczej jego brak, ucierpi ładne wykończenie…i rysy mimo, że się zdarzają przy takich deklach tutaj mogą być pewne. Oby nie – postaram się znaleźć możliwie nie inwazyjny sposób. Jak dotąd w zegarkach tej marki zawsze spotykałem japońską Miyotę, ale zobaczymy co okaże się tutaj wkrótce. Szkiełko mineralne to standard w tym przedziale cenowym. Przy kliku zegarkach z tym rozwiązaniem i z różnym ich traktowaniem nie znajduje wad. Nawet tzw. wół roboczy tj. Festina F 16286-5 po wielu latach obijania nie wykazuje znaczącego zmęczenia materiału. Stąd też moja pewna słabość do tej marki. Zarówno wykonanie jak i stop koperty oraz bransolety po wielu latach wyrobiły u mnie zaufanie do marki. Dodając dobrej jakości szkiełko i przede wszystkim japońskie solidne mechanizmy nie ma do czego się przyczepić. Owszem ceny często są sztucznie nadmuchane, ale wystarczy odczekać chwilę od ogłoszenia nowości i oferta konkurencji dosyć szybko studzi zapały dystrybutorów Festiny. Bardzo często produkty tej marki są w promocjach, które urealniają wartość zegarków. Wodoodporność zegarka producent okrasił jako 30 m (3 bar) czyli zegarek jest odporny na zachlapania, deszcze i normalne użytkowanie. To najmniejszy wskaźnik z jakim się spotkałem. Myślę, że przesądził sposób ochrony mechanizmu. Zakręcany dekiel jest trwalszy, a wątpię aby ten zegarek był jakoś wyjątkowo uszczelniony wewnątrz, aby podnieść wodoszczelność mocowania na wtyk. Poza tym trudno mi jednak wyobrazić sobie nurka ze skórzanym paskiem, dlatego nie spodziewałem się 100 m. Jeśli ktoś liczy na takie wartości to pasek będzie silikonowy/gumowy lub ze stopów metali. Zegarek uważam za bardzo udany zakup i przyzwoitą relację cena/jakość. Mimo, że założyłem sobie ambitnie kupowanie tylko „przemyślanych” zegarków marek o bardziej profesjonalnym profilu to obok Atlanica, Adriatiki, Seiko, Bulovy i innych musi znaleźć się miejsce na Festinę. Nic nie poradzę, że niektóre modele tej hiszpańskiej marki po prostu są w moim guście. Najwyżej druga gablotka będzie poświęcona Festinie ;-). Marce bez znaczącej historycznie tradycji, ale jednak w branży od ponad stu lat i o dobrej jakości produktów i ciekawej stylistyce. Dodam jeszcze, że zegarek jest zapakowany schludnie zgodnie ze standardem producenta. Wsuwane kartonowe opakowanie z logiem Festina oraz wewnątrz niego eleganckie granatowe pudełko z zegarkiem. Wspominam o tym nie dlatego, że to coś wyjątkowego, bo przy klasie pakowania zegarków przez firmę Atlantic czy choćby Adriatica wypada słabiej, ale spotkałem się już z zegarkami kosztującymi sporo więcej, a oferowanymi klientom w gorszych warunkach. Gro klientów kupuje oczami i w dzisiejszych czasach nie tylko liczy się przecież sam produkt, ale też jego otoczka i jak się go prezentuje potencjalnemu kupcowi .
  9. Najpierw trafi na nato chyba, ale z całą pomarańczową gumą też robiłem przymiarki. Jak przyjdą paski oczywiście wrzucę poglądowe zdjecie 🙂 P.s. lug to lug to ok 51 mm.
  10. A oto główny powód średnioracjonalnego zakupu ....bo WR50, bo materiały, bo bezel, bo szkiełko, bo pasek... ale za to ma to: Finalnie wygląda okej poza paskiem, który go trochę przynudza moim zdaniem. W drodze jest zatem pomarańczowa guma i jako alternatywa czarno pomarańczowe nato w paski.
  11. To prawda. To też tłumaczy, że zatrzymuje czasomierz z nieruchomym bezelem. Centruje idealnie ;-) i przeznaczenie inne. btw z takim wr 50 to po deszczu mogę pobiegać a nurkować nigdy nie zamierzałem, myślę że 90 % diverów jest kupowanych z powodu wyglądu. Koledzy nurkujący korzystają z elektronicznych cudaków co im wszytko liczą a nie wskazowkowca. Taki duch czasów, że jak się da to sobie ulatwiamy życie. Swoją drogą jak się schodzi głębiej to lepiej żeby coś zaalarmowalo, że kończy się mieszanka na te stronę i na powrót może jej nie wystarczyć bo przeliczyć się łatwo a cena wysoka. Tak, kolekcjonerstwo tłumaczy wiele bezsensownych ekonomicznie czy zdroworosadkowo zakupów. Z ciekawości jal to dziala lub kiedyś jak byłem nastolatkiem lub dzieckiem chciałem taki mieć itp. To trochę jednak uzależnienie z drugiej strony czlowiek bez pasji jakoś marnieje.
  12. Cieszę się że pomoglem. Zegarek fajny nawet, ale koło najprostszego divera chyba nawet nie leżał. O bezelu wiedziałem, bo gdzieś na Youtube widziałem unboxing. Mi zależało na indiglo i miałem pomysł na paski żeby fajniej wyglądał. Przyda się do roboty na działce. Pasek nato też zamówię choć na nato jeszcze nic nie mam i przetestuj na nim. Wezmę też jasną brązowa skóre matową powinno być ciekawie
  13. święta prawda, mam nadzieję, że już się nasyciłem Indiglo, bo to fenomenalna jak dla mnie funkcja. Nie chce jednak by mi przesłoniła całość. Traktuje je jako zegarki dające fun. Nie chciałbym się cknąć po 5 tym Tmxie, że a mogłem mieć fajnego Orienta/Seikacza/Citka, czy San Martina. Dwa Timexy mi stykną w gablotce 😉
  14. No i jest mój expedition (celowa mała litera) Wrażenia... hmmm...pozytywne, stonowane 😉 Wady: - opakowanie choć estetyczne to zegarek przypięty jest trytkami do podstawki, a ta to pudełka, z racji wycięcia w pudełku domniemuję, że to fabryczny pomysł, bo sprzedawca by tak nie wykroił - czemu wada? nie da się założyć/przymierzyć zegarka bez rozcięcia mocowań, ciekawy jestem co z ustawowym zwrotem wtedy? - dźwięk mechanizmu standardowy dla Timexa - sąsiedzi byli pytać co tak głośno tyka 😉 - bezel nieruchomy, ozdoba - szkiełko akrylowe - co sugeruje, że Expedion może i być ale do piaskownicy, bo do ogródka kosić trawę to może być już za dużo jak na "rysowalność" materiału 😉, plus, że możliwa jest polerka. Zalety: - całkiem fajny wygląd, - indiglo - nie wiem czy pisałem - indiglo - zegarek ma potencjał, jest lekki, nosi się przyjemnie po wymianie paska powinien nabrać więcej charakteru, - w sumie fajna zabawka i nie żałuję, - zakładając, że baterie 2016 są wszędzie do kupienia to koszt obsługi zegarka jest znikomy, - sam zegarek też z wysyłką kosztował 179 zł i choć daję mniej niż Timex Univeristy to i tak myślę, że czasem zagości na moim nadgarstku, do sytuacje gdzie szkoda mi będzie lepszych okazów, a przy słabym oświetlenie podświetlana tarcza na pewno się w praktyce przyda.
  15. W sumie tez nie jestem uczulony ale chodzi mi o pewniej standard. Kolekcję przekaże później dzieciakom to po co mam się martwić stopem xyz. W tym drugim dodatkowo jest chyba akryl więc to tez nie formuła 1, ale wygląda ciekawie i mi to wystarczyło oczywiscie plus indiglo ;-). P.s. paczka już skompletowania i czeka na wysyłkę . W sumie jada/lecą dwa czasoodmierzcaze eh najgorsze czekanie....
  16. <300 nie ale < 400 Steeldive świeci lumą jak latarka 😉, choć wzory mocno kontrowersyjne nie innowatorskie... co do Timexa to prawda, wzornictwo nie powala, choć bywa ciekawe, materiały często podłe, ale kto raz zaświeci indiglo... Nikt nie odpisał, że ma, więc z ciekawości popełniłem kolejny tj. TW4B05300 .... i czekam Jak dojdzie to się podzielę czy było warto. Plan to pomarańczowy silikonowy pasek lub kolorowe nato, ale tylko jak zegarek usiądzie
  17. Darek p

    Twoja kolekcja!

    Druga skromna szkatuła, to nie szczyty piramidy zegarkowej jak u Kolegów, (a raczej doły) ale od czegoś się zaczyna to zbieractwo
  18. A ma ktoś takie ustrojstwo jak T49940 ? indiglo mnie jednak kręci he, he szkoda, że nikt inny takich nie robi widać T tak mają ja swój zakopuję w ogródku na noc żeby spać spokojnie 😉 a poważnie już myślę o drugim, bo polubiłem te zegarki - są tanie i dobre. BTW odnośnie modelu Q to za Timexa jednak nigdy bym nie dał 750 zł, mimo że są ciekawe to w tej cenie wolałby citka/seikacza albo chińczyka jakiegoś, ale każdy lubi co innego...
  19. wygląda super - mam tylko pytanie czy też słychać go z piwnicy jak mojego university? 😊
  20. Darek p

    Twoja kolekcja!

    Skromnie, ale sentymentalnie Festy służą mi już blisko 17 lat. Wiem, że to nie wyżyny sztuki zegarmistrzowskiej, ale sporo przeszły i nadal służą wiernie a to też się liczy 🙂
  21. ...z tzw. "upodlonych" kwarcy Invicty mam: 22057 i 22054. To ciut większe (43 mm) wersje. Upodlone, bo nie dość że taki wzór to jeszcze mechanizm ..... Zalety - w mojej opinii przyzwoite wykonanie, WR, zakręcana koronka Wady - mocno przeciętna luma.... mało skomplikowany tani mechanizm TMI (Seiko) model PC32A no i generalnie kwarc w subie, ale takie było ich założenie u mnie (automaty też potem zakupiłem, choć zaczęło się właśnie od tych homarów). P.S. zielony supernacki jest, ale poszukałbym taniej.... za ok 700 zł można by coś fajniejszego mieć, ale to moja opinia. Poniżej masz poglądowo moją Invictę 22054 tarcza i wspomniane bebechy. za połowę ceny - chyba warto poczekać 😉 https://www.amazon.de/dp/B074MDQCVV/ref=sr_1_55_sspa?__mk_pl_PL=ÅMÅŽÕÑ&dchild=1&keywords=invicta&qid=1618989685&s=watch&sr=1-55-spons&psc=1&spLa=ZW5jcnlwdGVkUXVhbGlmaWVyPUExTkk5NFUyQ1dQN1VEJmVuY3J5cHRlZElkPUEwOTcxOTMyMjVZQTFUWThPWEQ2RyZlbmNyeXB0ZWRBZElkPUEwMjE0MTY2M1RRVzdQQTFSNlE4WCZ3aWRnZXROYW1lPXNwX210ZiZhY3Rpb249Y2xpY2tSZWRpcmVjdCZkb05vdExvZ0NsaWNrPXRydWU= piszą: Zamów teraz — dostarczymy produkt, gdy tylko będzie dostępny. Wyślemy też do Ciebie wiadomość e-mail z powiadomieniem o przewidywanej dacie dostawy. Twoje konto zostanie obciążone tylko po tym jak wyślemy do Ciebie produkt." 660 za niego to trochę drogo.... ale 366 zł jest okej moim zdaniem
  22. Pytanie proste choć Hamlet to nie ja Odpowiadam: Zasadna liczba dla pasjonata zegarków to x, gdzie x dąży do nieskończoności he, he wiem, wiem, mam to samo, dlatego zazdroszczę Kolegom, którzy wytrzymują konsekwentnie przy własnym limicie i nieważne jakim, ja zawsze jak się do niego zbliżam to mówię sobie, że inni pewnie mają więcej, więc moja liczba nie jest jakąś wygórowaną P.S jako, że piszmy w takim a nie innym wątku okraszę wypowiedź stosowanie do tematu 🙂
  23. To prawda, nałóg jednak taki dopóki jest w ryzach jakichkolwiek (nie rujnuje budżetu) jest akceptowalny. Ja jestem na etapie właśnie tych promo (fascynacja zegarkami od półtora roku jakiegoś, wiec to chyba początkowy etap). W sensie "o ten zegarek kiedyś mi sie podobał - wow promo za pu ceny - wezmę, sprawdzę czy warto?". Jest tyle wzorów i rozwiązań, że z zegarków chyba się wyleczyć do końca nie da. Przeszedłem już etap tych prostszych hoamrów suba (chyba). Zacząłem od Invict i Poganów, ale z czasem się nasyciłem, fascynacja opadła. Owszem lubię cieszyć nimi oko, ale częściej w pudle niż na nadgarstku. Choć przyznaję, że nigdy nie kupowałem zegarka bo to jakiś homar tylko bo mi się podoba. Tak wyszło, że świadome homary to ok. 25 % moich zbiorów. Tak, czy inaczej problem jak upychać xy zegarków do pudełka o x pojemności to u forumowiczów zapewne powszechna zagadka
  24. niepotrzebnie ja oglądam nawet hiszpańskie unboxingi a znam tylko po ichszemu buenos dias i Zorro 😉 po prostu odpalam automatyczny translator - czasem wychodzi śmiesznie, ale razem z wizją da się ogarnąć amerykance może też nauczą się tej funkcji w stronę pl->ang W sumie jak masz zegarek na cały kadr i ktoś pokazuje pomiary suwmiarką, zbliżenia na detale itp to da się ogarnąć - choć wiadomo nie wszystko Generalnie gratuluję pomysłu i życzę sukcesu P.S. Jeszcze bardziej gratuluję zaparcia i limitu 20. Ja cały czas coś dokupuję i potem dla porządku nowe pudełko, a tam jedno miejsce wolne,,, i tak mam 28 z czego część marnej wartości materialnej, ale po prostu mi się podobają i chciałoby się coś lepszego, ale miejsce ograniczone. Potem jednak kupuję, że jak dojdzie nowy zegarek to wybiorę który sprzedać .... i finalnie zostają oba. To już chyba zegarkowe zbieractwo się zaczyna (a raczej trwa)
  25. Darek p

    Parnis

    Panowie ma ktoś może https://m.pl.aliexpress.com/item/1005001521883077.html?spm=a2g0n.detail.0.0.795f139fnkidED&gps-id=platformRecommendH5&scm=1007.18499.178803.0&scm_id=1007.18499.178803.0&scm-url=1007.18499.178803.0&pvid=f896215e-c18a-4888-93e1-a4e42097e8a1&_t=gps-id%3AplatformRecommendH5%2Cscm-url%3A1007.18499.178803.0%2Cpvid%3Af896215e-c18a-4888-93e1-a4e42097e8a1%2Ctpp_buckets%3A668%230%23131923%2375_668%23888%233325%232_8499%230%23178803%230_8499%234696%2321885%2313_668%232846%238107%231934_668%232717%237564%23634__668%233374%2315176%23615&browser_id=56fed3331e1f4bc8a998b8087f607caf&aff_trace_key=1ff1c1b44e6045f3a8e4580bcccbcc64-1618254531231-04172-UneMJZVf&aff_platform=msite&m_page_id=a5t8fdlgubccasuv178c77deec5224874f2f8dbc88&gclid=EAIaIQobChMIvLiQ8bP57wIVDuh3Ch36TARfEAQYASABEgIBifD_BwE ? To jakiś homar łomegi, ale czegoś innego czy może o dziwo coś nie do końca podobne do konkretnego modelu?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.