Przyznaję, że trochę się pogubiłem w Twoim wywodzie...
Oryginalny Oyster jest bardzo dobrej jakości, ale jakoś do mnie nie przemawia. Jak zobaczyłem zdjęcia burgunda na jubilee, wiedziałem, że to jest to.
Jubilee Forstnera jest wg mnie bardzo dobre jakościowo - idealnie spasowane endlinki, pełne, mocne skręcane ogniwa, fajne, solidne zapięcie, ogólnie jakościowo na wysokim poziomie (to nie to samo co w poczciwym SKX-ie ). Do tego bardzo wygodne i świetnie układa się na ręce (zwężenie z 22mm przy mocowaniu do 18mm przy zapięciu).
Ciekawy jestem jakie jest analogiczne jublilee do BB od Uncle Seiko - nie miałem z nim nigdy do czynienia a kosztują mnie więcej tyle samo.
Na podstawie zdjęć zdecydowałem się na to od Fortsnera i nie żałuję.
Ori nawet nie dopasowywałem, leży nowe, nieużywane w pudełku. Może kiedyś do niego dojrzeję...