Ciekawa opcja, ale niestety znam japoński i za każdym razem jak będę patrzył na tarczę, będę widział brand, który zdecydował się na nazwę "mysz" czy też "szczur":p
W ramach imienin mogę sobie sprawić nowy zegarek do 1000zł z hakiem i trochę choruję na 1963, obecny kurs dolara trochę dziabie niestety i wychodzi około 940zł. Warto za kwarcowy czy są jeszcze jakieś dobre propozycje okołopilotowe w tych kwotach na automacie na przykład? Z drugiej strony nie mam żadnego kwarca ani nic z microbrandu (choć i tak robione w Chinach) i taki klon Breitlinga 765 niewymagający tyle konserwacji ani wydania fortuny w sumie bardzo do mnie przemawia. 1970 zresztą też jest bardzo fajny, ale na divera wybrałem Orienta Kamasu, który jest moim prezentem dla siebie i daję sobie spokój z tą chorobą zegarkową na chociaż rokXD
Werk też miał piękne zdobienia i wyglądało to na pewno ciekawiej według mnie. Mi się bardziej podobał i w sumie lubię grubsze koperty, ale może jestem odosobniony w tej opinii:p
Szkoda, że wersje 4.0 nie mają już przeszklonych dekli, naprawdę ładnie się prezentował ten mechanizm. W ogóle Redentore i Nereide robią dobre wrażenie wizualne, chciałbym sobie kiedyś któregoś sprawić, ale tych dekli szkoda IMO.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.