Uwielbiam i cenię Chronoswissy od zawsze aż dziwne, że jeszcze żadnego nie kupiłem. Ale do rzeczy. Pulse One to IMHO odważny projekt. A nawet bardzo odważny. Brak uszu, trojwymiarowa tarcza (przypomina mi BLU), osłona korony, materialy i sportowy sznyt. A wszystko przy zachowaniu charakterystycznych walorów, wypracowanych przez Langa dawno temu. Fajne zderzenie choć w pierwszej sekundzie poczułem lekki dysonans (klasyka vs nowoczesność). Po chwili ochłonąłem i zacząłem doceniać oryginalność projektu. Na plus: Limitacja, In-house, WR oraz sympatyczna komplikacja w postaci retrograde second, klasyczny regulator, sprawiają, że twórcy projektu nie poszli na łatwiznę. W miare mi sie podoba (4/5) , doceniam, ale ostatecznie "not my cup of tea". Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka