Bartosiak jest produktem. Samego siebie. Wartość merytoryczną jego wywodów, pomimo, że chwytliwa, jest dyskusyjna. Ot, taki samozwańczy analityk, ale jego przekaz trafia do wielu, na zasadzie myśli oświeconej, prostych recepcji i recept. Czyta się go łatwo i wpada w podziw dla jego odkrywczych genialnych myśli. Które takie nie są.
Nie znam tego pana, ani jego pism, czy wypowiedzi, ale jak o nim tak napisałeś to od razu pomyślałem o panu Naboru Wataya - jednemu z drugoplanowych bohaterów powieści “Kroniki ptaka nakręcacza” Haruki Murakamiego. 😉
Polecam.