Mnie się podoba ten śnieżny kamuflaż.
Rozumiem, że na Twoim nadgarstku grubasy leżą dobrze i Ci ten parametr nie przeszkadza, co nie zmienia faktu, że są grubasami i taką też mają opinię. 🤷♂️ Mówię o GS.
Niezależnie od tego, ja już pewnie jestem przyzwyczajony raczej do zegarków o grubości kilku milimetrów. Nadgarstek mam mały/średni, bo 17,5mm mniej więcej, ale widocznie kształt taki, że grubasy mocno odstają. Mierzyłem np. większość modeli omegi i niestety żaden (nie licząc może jakichś vintage, czy kwarcowych) gabarytowo mi nie odpowiadał. Albo za duże, albo za grube.
To oczywiście nie zmienia faktu, że u bardzo wielu osób te grubsze leżą wyśmienicie. I super! 👌
Ale też u innych wcale nie leżą dobrze, a oni tego nie widzą (nie przeszkadza im to), albo udają że nie widzą, tak bardzo zegarek im się podoba.
Ja w tej kwestii jestem wyczulony co do mojego nadgarstka.
Edycja: Oczywiście grubość bezwzględna to nie wszystko, dużo zależy np. czy gruby jest od spodu i wtedy na moim nadgarstku ten spód dziwacznie odstaje, czy np spód jest płaski, uszy są odpowiednio wyprofilowane i zegarek ładnie przylega, a grubość powoduje luneta, lub kształt szkła itp. To inne historia.
Grubość sama w sobie, w moim odczuciu, nie jest aż takim kłopotem, jest nim kwestia jak ta grubość się prezentuje na nadgarstku.