Kadarius a ja tak mam, że jak już zegarek do mnie trafi to jak do studni. Fakt, że nie kupuję przypadkowych tylko, najpierw wymyślę jakiś model, który chciałbym mieć (a raczej koledzy z forum mi go pokażą ) a dopiero potem go szukam. No ale bywa tak, że w przypaku braku zegarka w bardzo dobrym stanie kupuję w dobrym z myślą, że jak trafie w bardzo dobrym to ten w dobrym sprzedam. Tylko jak już trafię ten w bardzo dobrym to zaczynam się zastanawiać, że niby sprzedam zegarek zarobię powiedzmy 30-50 zł tak tylko w dzisiejszych czasach to nawet nie jest jedna wizyta w supersamie . Podobnie mam z zegarkami, które teoretycznie kupiłem na części, a dało się je naprawić. Zawsze sobie jakieś wytłumaczenie znajdę żeby nie sprzedawać .