To tylko świadczy o nieprofesjonalnym podejściu tego zegarmistrza Jak nie che robić to niech nie robi, a nie wybrzydza. Facet pewnie jest dobry w swoim fachu i ma tyle roboty, że nie bardzo ruskimi chce mu się zajmować. Co i tak nie upoważnia go do takiego podejścia do radzieckich zegarków. Co go obchodzi ile zegarek jest wart. Mój zegarmistrz mnie tylko informuje ile mniej więcej będzie kosztowała naprawa, przegląd i decyzję pozostawia mi, bez zbędnych komentarzy i uwag. Ogólnie wkurza mnie takie podejście u wszystkich fachowców . Dla przykładu kiedyś pojechałem do blacharza z "maluchem", którego miałem bardziej hobbystycznie niż użytkowo, żeby wymienił mi progi, to mi fachowiec powiedział, żebym pojechał sobie gdzieś na wieś do jakiegoś blacharza, bo jemu nie opłaca się tego robić, czyli facet z góry założył, że nie stać mnie na jego usługi