Wygląda na to, że ten sam o oznaczeniu L888.4 (wg strony producenta).
Co do marki, to spotkałem się z opiniami, że Longines nie jest wart tych 10k na jakie się ceni. Ale czy IWC jest w takim razie wart 25k? To już są dywagacje filozoficzne moim zdaniem, jak klienci płacą to znaczy że chyba jest wart I także jak najbardziej rozumiem chęć posiadania danej marki, czasem nie ma co się bawić w półśrodki jeśli wiadomo, że taki zakup "won't scratch the itch".