Tak myślałem właśnie ze ta sekunda mogła drażnić swoją skaczącą funkcja... Ja mam zupełnie odwrotnie: zobaczyłem kiedyś Richard Lange mojego kolegi "jumping second" i od tamtej pory zakochałem się w skaczącej sekundzie, nawet kupiłem dwa kwarcowe Grand Seiko bo tak bardzo podobała mi się sekunda a ja na ogół nie trawie kwarcow bo tam sekundy zazwyczaj wyglądają tragicznie i "tanio" skaczą po cyferblacie - w GS jest to piękna sprawa. Tym bardziej ciekawi mnie mechaniczna skaczącą sekunda! Czy coś było z tym JLC nie tak? Sekunda nie trafiała w punkt? Co Cię drażniło? Sama funkcja (impuls skokowy sekundy) czy może coś było nie tak? Może nie skakała "czysto", może drgała?