No więc od tego zegarka się u mnie wszystko zaczęło. Tata pokazywał mi go, jak byłem małym chłopcem, nie mając świadomości, jaki to będzie miało wpływ na moje dorosłe zainteresowania. Już wtedy oglądanie zegarków było dla mnie najlepszą zabawą. Pamiętam, jak hipnotyzował mnie czerwony grot sekundnika w Atlantic'u mojego ojca [emoji2956] a ten Longines po pradziadku był schowany w "walizeczce" i pokazywany "od święta" na moje bezustanne żądania. Dziadek miał Omegę z ciemnym cyferblatem i datownikiem i jemu też przyglądałem się przy każdej okazji. ... eh Wracając do tytułowego Longines'a [emoji1314] mój pradziadek kupił go na początku dwudziestego wieku, będąc leśniczym na Polesiu. Że był leśniczym w owym czasie na Polesiu i miał Longines'a to wiedziałem od dawna, ale dopiero dwa lata temu "wyciągnąłem" z archiwów Longines'a dokładną datę sprzedaży. [emoji1320][emoji41] (Bo Longines ma kompletne archiwa wszystkich sprzedanych zegarków! ŁAŁ!) No i od maja 2021 roku wiem, że kupił go 28 września 1918 r. [emoji2956][emoji41][emoji7][emoji1320] Ot cała historia. [emoji848] Pozdrawiam