I to jest dla mnie niezrozumiałe. Jak zegarek za 250zl, z szafirowym szkłem, przeszklonym deklem, rozmiarem (tak, to też ważne i niezbyt często spotykane) 40/10mm i precyzją zblizoną do perfekcji (dokładność 1s na dobę i to nie tylko mój przypadek) może być takiej jakość i odbiorze (to jak wygląda na łapie) jak sikory za 10x więcej. Nie ogarniam tego a wnioskuje na mojej zboczonej wręcz mani mierzenia po galeriach zegarków.
A twierdzę tak bo takie miałem na łapie i u siebie w pudle i jakość nie wyróżniały się szczególnie - szczególnie na tle tych spokojnych wzorów nawet tu pokazywanych (czysta tarcza, proste indeksy).
Zaburza to percepcję, ciężko później wydać ileś kasy na coś, co się nie różni zbytnio (w odbiorze oczywiście) a i na dodatek spóźnia się 15-20sek
Aha. I nie byłbym sobą gdybym nie zaproponował czegoś, za co mnie już chyba nie lubicie. Aerowatch.
Miało być klasycznie to jest klasycznie.
Zegarki stąd. Tak, mam jednego aczkolwiek na bateryjke (Renaissance small second). Ale jakość jest mi znana.
https://e-zegarek.pl/katalog-zegarkow-i-bizuterii/zegarki-aerowatch