Szanowni,
Nie mogę znaleźć nic, co będzie pasować do poniższych zegarków zamiast fabrycznych pasków (klasyczne czarne jak w każdym innym). Problemem dla mnie jest fakt, że są to dla mnie zegarki "retro" i chciałbym miec pasujący pasek do noszenia na co dzień. Uniwersalny.
Chodzi o
1. Bulova Sinatra, która jest teraz na jakimś chińczyku przejętym od ojca. Gdyby nie przeszycia przy mocowaniu i gdyby był ciemniejszy byłoby bardzo ok (aczkolwiek obawiam się, że mam skrzywiony gust i kolorystycznie średnio to leży). Problematyczne 19mm
Chyba, że na tym wygląda dobrze to nie będę kombinował (ale chcę bez tych przeszyc)
Marzy mi się jakis ciemny brąz/antracyt/czarny z epoki, najlepiej z fakturą nawiązującą do tarczy (zdjęcie poniżej, wzór splotu płaszcza/marynarki Sinatry). Może być nawet z materiału, tkany, pleciony.
Króciutkie ucha z "wycięciem" w kopercie pod pasek, także mocowanie nie może być mięsiste.
2. Drugi to Regatta. 20mm i... Te ucha. Również krótkie, ciosane od kątomierza. Fajnie, jakby był wzór zbliżony do giloszu. Aktualnie ma pasku od seagull, który jest praktycznie identyczny jak ori tylko że ten jest matowy (o dziwo jakość zaskakująco dobra).