domysłów w sieci już cała masa, i coraz ciekawsze
cyt. z MONOCHROME
W tym samym duchu, co edycje Moonswatch oparte na planetach Układu Słonecznego, zegarki Swatch x Blancpain Fifty Fathoms mogą być inspirowane i nazwane na cześć naszych oceanów – Oceanu Arktycznego, Oceanu Spokojnego, Oceanu Atlantyckiego, Oceanu Indyjskiego i Oceanu Antarktycznego. Ale z drugiej strony są to domysły oparte na zwiastunie, a rzeczywistość zostanie potwierdzona dopiero w najbliższą sobotę.
Z pewnością jednak możemy przyznać, że Blancpain i Swatch ujawniły wystarczająco dużo szczegółów, aby przykuć naszą uwagę i pobudzić naszą kreatywność. Tak jak robiliśmy to przy wielu okazjach przed głównymi targami zegarków, postanowiliśmy wyobrazić sobie naszą własną wersję współpracy Swatch x Blancpain, którą można by nazwać Fifty-One Fathoms. Rzeczywiście, w przeciwieństwie do Moonswatcha napędzanego kwarcowym mechanizmem chronografu, Swatch x Blancpain najprawdopodobniej będzie zegarkiem wskazującym tylko godzinę lub datę i godzinę. A to otwiera drzwi do możliwego mechanizmu automatycznego… Coś, co Swatch ma na stanie w Sistem51 . Teraz już wiesz, dlaczego wybraliśmy nazwę Fifty-One Fathoms .
W tym samym duchu co Moonswatch, który jest blisko spokrewniony z Speedmaster Moonwatch pod względem projektu i kształtu koperty, zaprojektowaliśmy zegarek, który zachowuje większość elementów konstrukcyjnych klasycznego Blancpaina Fifty Fathoms. Oczywiście nie należy spodziewać się materiałów wysokiej klasy, takich jak ramka ze szkła szafirowego, obudowa z tytanu lub metali szlachetnych i solidna wodoodporność na poziomie 500 m. Niemniej jednak mogliśmy spodziewać się klasycznych cech zegarka nurkowego, takich jak zakręcana koronka, obrotowy pierścień ze skalą 60-minutową i koperta posiadająca wszystkie atrybuty zegarka FF, wykonana wyłącznie z bioceramiki. A może ze stali, bo Swatch z kolekcją Irony zrobił już zegarki na bazie metalu (coś, co miałoby sens, gdyby zapewniało lepszą wodoodporność).