Cześć,
Podzielę się małą recenzją co do kolejnego z serii GST-W110 który dotarł w moje ręcę. Tym razem po ostatnich rozmowach z sąsiadem który okazał się też milłośnikiem G-Shock'ów, zamówiłem dla niego zegarek i wykonałem standardowe prace przed założeniem na rękę używanej jednostki plus dodatkowo pakiet upiększający zawietający opcje "wszystko"
No więc pacjent dojechał do mnie w stanie:
Co jak zawsze jest moją przestrogą, kupujesz używanego G-Shock, rozbierz go do każdego możliwego elementu zanim założysz na rękę ! Co ja pod tymi bezelami i elementami kopert znajduje ... szkoda, że nie jakieś drobne także proces miał za zadanie - polerke lekka szkła, wyszlifowanie koperty w dwóch miejscach, następnie dopasowanie pod oryginalne wykończenie. Ogólną szczotkę koperty, odtłuszczenie i zmatowienie elementów gumowych koperty, poprawienie literek na ringu, zmatowienie i usunięcie rys z ringu oraz nadanie mu z frontu fabrycznego wyglądu.
Na koniec znalazłem jeszcze pasek od GST-200CP-2AER i postanowiłem go użyć co by się nie marnował w kartonie
Efekt końcowy wyszedł dobrze, choć mam lekkie zastrzeżenia czy nie uzyć delikatniejszego wykończenia bezela, a czasu jednak mam bo sąsiad po założeniu na rękę jednak sie rozmyślił i będziemy dla niego szukać wersji GST-W3.. więc zegarek zostaje u mnie i zobaczę co z nim zrobię jeszcze
A tak na koniec zabawna rzecz, skończyłem już zegarek, poskładałem, zrobiłem fotki i zacząłem je szykować pod wstawienie. I przeglądam czy coś mogę się doczepić, agle patrzę na jednym ze zdjęc w fioletowej ramce a tam od wewnątrz metalowego ringu rysy 😬 nie mogłem uwierzyć bo nie widziałem ich, ale wziąłem zegarek w ręke i są 😶 musiały powstać w trakcie wykańczania szczotką. Gdyby nie to, że przygotowywałem zdjęcia to bym nie zauważył pewnie. No więc znowu rozkręcanie, wyciąganie sprzętu, polerka i końcowe przygotowanie i ponowne fotki juz w ramce białej 😜