Brawo Ty - zegarek typu smartwatch to obecnie rola użytkowa, czasem cyfrowy LCD przy mniejszych wymaganiach a mechanik czy kwarc wskazówkowy przynajmniej ja traktuje jako ciekawy bajer na ręku.
Po kilkunastu zakupach (ostatnie 3 lata) i ostatecznym zatrzymaniu 4 chińskich "łoczy" stwierdzam że jakość wykonania jest godna kasy za nich zapłaconej a w roli biżuteryjnej sprawdzają się poprawnie - wskazując zazwyczaj czas nie obarczony błędem większym niż kilkadziesiąt sekund tygodniowo.
Zegarki markowe za kilkadziesiąt tysia minimum traktowałbym jako lokatę kapitału, polując przy tym na specyficzne okazje i unikaty.
Obecnie od 3 miesięcy "morduję" lobina stwierdzając, że sprzęt za 79 dolców z Alibaby jest i dokładny (-3 sek/doba przy full gwizdka na sprężynie) i "nawet wygląda".