Witam klubowiczów, Maciej z tej strony. Świeżak w temacie zegarków, zachorowałem raptem półtora roku temu. Lekarze zgadzają się co do jednego, to nieuleczalne. Postawili diagnozę - bardzo ciężki przypadek zegarkowej nerwicy natręctw 😄 Nie żebym był jakimś koneserem, czy wybitnym znawcą, do takich to mi daleko, aaale przez ten czas niejaki swój gust sobie wyrobiłem i swoje się dowiedziałem. I dowiaduję się nadal. Na nadgarstku zdążyło przewinąć się kilka różnych czasomierzy, większość to pomniejsze modele, pozwolę sobie o nich nie wspominać. Z ciut ciekawszych (moim zdaniem) były, oklepany już przez wielu diver Orienta, Mako trójka o referencji RA-AA0002L19B, oraz bezobsługowy Citizen Titanium w typie pilota o ref. BM8560-11XE. Na chwilę obecną nie ma nic 😱 Trwają wnikliwe poszukiwania, tym razem czegoś z europejskich brandów.
No nic, to tyle o mnie. Idę oglądać wasze cudeńka i rzucić okiem na bazarek.
Pozdrawiam gorąco 😄