U mnie pierwszy zgrzyt pojawił się, gdy wyszło "Diablo 3" wiele lat temu. Po instalacji gry wymagane było stałe połączenie z Internetem, a sama gra kosztowała chyba z 200 zł. Ludzie się dostosowali, żeby zagrać, a dla mnie był to sygnał, że się coś zaczyna w świecie zmieniać. Kupisz sobie grę na płycie za swoje ciężko zarobione pieniądze, masz w ręku pudełko z płytą i nie możesz zagrać bez połączenia z Internetem. No * mać... Wypiąłem się wtedy całkowicie na nich. Potem były kolejne gry i pełno rozczarowań/problemów z tego wynikających.
Potem przyszedł czas na Photoshopa z chmurą. A sam wydałem kiedyś tysiące złotych na oryginalny pakiet Adobe do fotografii i grafiki i na tej wersji z płytą się póki co zatrzymałem.
Teraz czas na samochody: nie tak dawno Toyota z Lexusem wyłączyli ogrzewanie w samochodach, bo ich Niemcy zmusili (prawo, emisja spalin). Jasne, ekologia swoją drogą, ale są chyba pewne granice. Za to Toyota twierdzi, że w Polsce nie będą tak postępować.
Ciekawe, co dalej w kolejce...
https://autoblog.spidersweb.pl/toyota-wylaczyla-ogrzewanie-w-100-tys-samochodow