ok, solowe projekty Gore'a i Gahana to nie jest Depeche Mode. Counterfeit'y to same covery. 2ka godna polecenia, choć prasę miała kiepską (chrzanić to oczywiście). Kilka naprawdę pieknych ballad ale absolutnie nie w stylu Home. Paper Monsters Gahana to płytka przyjemna ale trochę spod małego palca jakby, chyba Dave za późno zaczął... powtarzam to nie DM. p.s. "klawiszowiec" to mózg dm, autor wszystkich kompozycji, poza tym świetny gitarzysta o czym mało kto wie. geniusz i basta p.s.2. Bloody Kisses, dziwna płyta, pierwsze 3 kawałki piękne, a reszta do kosza, tak uważam :wink: